Reklama
Kradli tony miedzi z nowych latarni. Policjanci już ich zatrzymali
Policjanci zatrzymali podejrzanych o kradzież kabli energetycznych. Czterech mieszkańców Lublina miało ogołocić z instalacji nowe słupy przy ul. Metalurgicznej, Mełgiewskiej i Grygowej. Mundurowi odnaleźli blisko 2 tony miedzianego złomu. Sprawcom grozi do 10 lat więzienia.
- 06.09.2013 10:57
http://get.x-link.pl/9bf02454-8de4-e9cc-5967-2e51c8c9c40d,94f1a616-3335-e872-b740-4d43bba74545,embed.html
Zatrzymani mają od 18 do 26 lat. Wyciągali z latarni miedziane kable, kradli aluminiowe pokrywy puszek, a nawet wyciągali przewody zakopane w ziemi. Spowodowali straty na ponad 200 tys zł.
– Teren zagrożony kradzieżami objęty był szczególnym nadzorem przez funkcjonariusz zarówno służb patrolowych jak i kryminalnych – wyjaśnia Renata Laszczka-Rusek, z zespołu prasowego Komendy Wojewódzkiej Policji. – Pierwszy z podejrzanych zatrzymany został w nocy z wtorku na środę.
Przy ul. Metalurgicznej policjanci z VI Komisariatu zauważyli samochód, który bardzo powoli przejeżdżał obok latarni. Kierowca został zatrzymany do kontroli.
– Wewnątrz fiata policjanci odnaleźli nożyce, szczypce oraz kilka par rękawic – dodaje Laszczka-Rusek. – 23 letni mieszkaniec Lublina został zatrzymany i przewieziony na komisariat.
Andrzej M. stanął przed prokuratorem. Później sąd aresztował mężczyznę na trzy miesiące. Wczoraj zatrzymano kolejnych sprawców. Do aresztu trafiło 3 mężczyzn.
– Dzisiaj z zatrzymanymi prowadzone będą dalsze czynności procesowe. Policjanci będą wnioskować także o ich tymczasowe aresztowanie – zapowiada Laszczka-Rusek.
Mundurowi odnaleźli również miejsce, do którego trafiały skradzione kable. W jednym z lubelskich skupów złomu odkryli blisko 2 tony miedzianego złomu. Sprawcy kradzieży nie będą odpowiadać, jak za zwykłą kradzież.
– W tym przypadku dodatkowo w grę wchodzi kradzież mienia znacznej wartości, stąd też podejrzanym grozić może kara od roku do 10 lat pozbawienia wolności – wyjaśnia Laszczka-Rusek.
Sprawa ma charakter rozwojowy. Planowane są dalsze zatrzymania.
Reklama

Komentarze