Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Plakaty, listy, reklamy. Jak radni się promują

Wysyłają listy, kupują reklamy, wieszają plakaty. Choć do wyborów został prawie rok, to część samorządowców stara się już teraz zapaść w pamięć wyborców.
Radną PO Martę Wcisło mogą oglądać pasażerowie 50 miejskich autobusów, które mają wyświetlacze reklamowe. Jak podaje właściciel nośników, jeden pasażer może zobaczyć jedną reklamę nawet 120 razy na miesiąc. W spotach przegląd różnych inwestycji i informacja, że zabiegała o nie radna Wcisło. Są zdjęcia z radną na tle, a to drogi, a to placu zabaw. – To nie są reklamy. To serwis informacyjny o tym, co się dzieje w dzielnicach na skutek moich wniosków do budżetu –tłumaczy Marta Wcisło. – Proszę tego nie odbierać jako akcji przedwyborczej. Nie wiem przecież, po jakiej części miasta jeździ dany autobus i czy informacja trafia akurat do wyborców z mojego okręgu – dodaje. Zapowiada, że kolejny spot ma dotyczyć kierowanej przez nią Rady Lokalnej Przedsiębiorczości. Zapewnia, że spoty finansuje z własnej kieszeni. Kwoty nie chce zdradzić. Stanisław Podgórski pojawia się w nieco innych okolicznościach. W TVP Lublin można było obejrzeć reklamy należącej do niego przychodni Farmed Stanisław Podgórski. Spot kończy ujęcie radnego przy biurku. – Nie jest to pierwsza reklama telewizyjna, takie reklamy pojawiają się od 2007 roku – mówi Stanisław Podgórski, radny krytycznej wobec prezydenta frakcji klubu PO. Radny śle też do mieszkańców Lublina listy proponując poparcie pomysłu zaproszenia papieża do miasta. Wcześniej o takie zaproszenie prosił prezydenta. Dostał odpowiedź, że to nie Ratusz, ale episkopat może zapraszać papieża. – Ani nie zwiększam, ani nie zmniejszam swojej aktywności społecznej, to media bardziej lub mniej chcą mnie w różnym okresie zauważyć. Każdy ma swój sposób komunikacji z mieszkańcami, ja od lat rozkładam ulotki do skrzynek informując w nich o podejmowanych inicjatywach i zachęcając jednocześnie mieszkańców do ich wsparcia – tłumaczy radny. Podgórski zastrzega, że w sprawie papieża nie działa sam, ale też z innymi radnymi i wymienia nazwiska tych, którzy zaliczani są do wewnętrznej opozycji w klubie PO. Z kolei w dzielnicy Czuby ostatnio mocno zauważalne było nazwisko innego radnego PO, Zbigniewa Ławniczaka. Na ulicach wisiały plakaty promujące osiedlowy festyn z informacją, że zaprasza miejski radny. – Nie chodzi o autopromocję – zapewnia Ławniczak. – To ja organizuję festyn, trzeci rok jestem jego motorem i się tego nie wstydzę. Na festynie nie było ani ulotek, ani żadnej agitacji. A plakat jest uniwersalny i służy mi do zaproszeń na spotkania.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama