Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Euro 2024: Austrii bardziej się chciało i w nagrodę wygrała grupę D. Holandia dopiero trzecia

Końcowe rozstrzygnięcia w grupie D trzeba chyba uznać za niespodziankę. No może poza ostatnim miejscem Polski. Pierwszej lokaty Austrii niewielu się jednak spodziewało. A tymczasem Marko Arnautović i spółka we wtorek ograli Holandię 3:2 i uzbierali siedem punktów.
Euro 2024: Austrii bardziej się chciało i w nagrodę wygrała grupę D. Holandia dopiero trzecia
Ralf Rangnick zbudował w Austrii bardzo ciekawy i niebezpieczny dla każdego zespół

Autor: x-news/press Focus

Jeszcze przed pierwszym gwizdkiem obie ekipy wiedziały, że mają pewny awans do fazy pucharowej. Obie miały o co walczyć, bo stawką mogło być właśnie nawet pierwsze miejsce w grupie. Od początku zawodów bardziej chciało się drużynie Ralfa Rangnicka. „Pomarańczowi” byli apatyczni, bez werwy, jakby nie miało dla nich znaczeni czy zajmą: pierwsze, drugie, czy trzecie miejsce.

Już w szóstej minucie fatalnie pod swoją bramką zachował się wracający, żeby pomóc w defensywie Donyell Malen. Skrzydłowy próbował wybić piłkę wślizgiem, a wyszedł z tego świetny strzał. Szkoda tylko, że do swojej bramki. Ronald Koeman po raz kolejny nie mógł być zadowolony z poczynań swojej drugiej linii. Pod nieobecność Frenkiego de Jonga szansę po raz kolejny dostał Joey Veerman. Gracz PSV Eindhoven zawiódł jednak na całej linii. O czym najlepiej świadczy zmiana już w... 35 minucie spotkania.

Do przerwy Holandia nie odpowiedziała, ale tuż po zmianie storn wyszła z kontrą czterech na trzech. Xavi Simons, który zmienił Veermana dograł na lewo do Cody’ego Gakpo, a ten uderzył do rogu na 1:1. „Pomarańczowi” za długo się jednak nie cieszyli. Zanim minął kwadrans drugiej połowy Florian Grillitsch dośrodkował spod linii końcowej, a wyraźnie akcję odpuścił Jerdy Schouten. No i piłka dotarła do Romano Schmida, a dał po raz drugi wyprowadził swój zespół na prowadzenie.

W 75 minucie po raz kolejny przydał się rezerwowy Wout Weghorst, który wygrał „główkę” w powietrzu i zgrał futbolówkę do Memphisa Depaya, a ten przypomniał kibicom, że jest świetnie wyszkolony technicznie. Chociaż miał dookoła siebie dwóch rywali, to zdołał uderzyć z powietrza na 2:2. W tym momencie Holandia była nawet na pierwszym miejscu w tabeli. Tylko jednak przez chwilę, bo pięć minut później znowu prowadzili rywale. Tym razem na krótką drzemkę udał się Virgil van Dijk, który złamał linię spalonego, a Marcel Sabitzer zaskoczył bramkarza strzałem po krótkim rogu.

Piłkarze trenera Koemana do końca walczyli o remis, ale nic z tego nie wyszło i ostatecznie kolejność w grupie D wygląda tak: 1. Austria, 2. Francja, 3. Holandia i 4. Polska.

Austria – Holandia 3:2 (1:0)

Bramki: Malen (6-samobójcza), Schmid (59), Sabitzer (80) – Gakpo (47), Depay (75).

Austria: Pentz – Posch, Woeber, Lienhart (64 Querfeld), Prass, Wimmer (64 Baumgartner), Seiwald, Sabitzer, Grillitsch (64 Laimer), Schmid (90+2. Weimann), Arnautovic (78 Gregoritsch).

Holandia: Verbruggen – Geertruida, de Vrij, van Dijk, Ake (66 van de Ven), Reijnders (66 Wijnaldum), Schouten, Veerman (35 Simons), Malen (72 Weghorst), Depay, Gakpo.


Podziel się
Oceń

Komentarze

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama