Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Zabija jak BSE

Pacjent z Białej Podlaskiej, który leży w szpitalu ma objawy podobne do występujących przy ludzkiej odmianie choroby szalonych krów
52–letni mieszkaniec Białej Podlaskiej zapadł na chorobę Creutzfeldta-Jakoba. Nie zachorował na jej nową mutację, która jest ludzką odmianą choroby szalonych krów BSE. – To stary wariant, znany od lat, ale także prowadzący do œmierci – wyjaœnia doc. Danuta Ryglewicz z Instytutu Psychoneurologii w Warszawie, w którym przebywa pacjent.
Mężczyzna leżał przez trzy tygodnie na oddziale neurologii w szpitalu w Białej Podlaskiej.
– Objawy w postaci zaburzeń psychicznych zaczęły się u chorego w czerwcu – mówi dr Bogusław Uss, ordynator oddziału. – Początkowo pacjent tułał się po różnych szpitalach w regionie. Myœlano, że jest chory psychicznie. Wreszcie trafił do Instytutu Psychoneurologii w Warszawie, w którym postawiono diagnozę, że to choroba CJD. Na trzy tygodnie trafił do naszego szpitala, aby ponownie pojechać do warszawskiego instytutu. To drugi w mojej karierze przypadek choroby CJD. Z pierwszym zetknąłem się pięć lat temu. Pacjent zmarł.
Stan chorego mieszkańca Białej Podlaskiej jest ciężki. Ma uszkodzoną korę mózgową. Nie ma z nim kontaktu. – Wszystko wskazuje, że cierpi na stary wariant choroby CJD.
Ten zaœ występuje sporadycznie i też prowadzi do œmierci. Znamy go od lat, ale ciągle nie wiemy jaka jest przyczyna zachorowania. Nie pochodzi jednak od chorego na BSE bydła. Nowego wariantu CJD do tej pory w Polsce nie było.
Każdego roku notuje się u nas w kraju około 16 przypadków zachorowań na stary typ CJD. Ale jak twierdzi dr Uss z Białej Podlaskiej nie są rozpoznawane przez lekarzy.
Objawy starego i nowego wariantu choroby CJD są takie same i prowadzą do œmierci.
Nie można wykluczyć, że do Polski nie trafiała zakażona mączka mięsno-kostna z Wielkiej Brytanii lub zakażona wołowina. W połowie lat osiemdziesiątych sprzedawano mrożone mięso z Zachodu i nie sposób teraz udowodnić jego pochodzenia.
Ewentualny przypadek nowego wariantu CJD ma w Polsce małe szanse na rozpoznanie, co wiąże się m.in. z brakiem koordynacji działań na tym polu. Według zachodnich danych epidemiologicznych, w Polsce pojawia się około 50 przypadków starego CJD rocznie, podczas gdy rozpoznaje się najwyżej 10 proc.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

ReklamaNOWY LEXUS RZ Odkryj Steel-By-Wire | DNI OTWARTE 4-9 MAJA
Reklama
Reklama