Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Niech odpokutują

Tłumy mieszkańców Dęblina żegnały wczoraj bestialsko zamordowanego podczas niedzielnego festynu na miejscowym stadionie 18-letniego Wojtka. - Jaka kara byłaby sprawiedliwa? Oko za oko, ząb za ząb. Nie może być mowy o innym rozwiązaniu - mówią koledzy zabitego.
Już na godzinę przed pogrzebem parking przed cmentarzem zapełniał się samochodami. Autokary dowoziły bliskich i znajomych Wojtka. Na niebie pojawiły się odrzutowce. Piloci ćwiczyli jak co dzień. - Wojtek lubił na nie patrzeć - rzuca jedna z zapłakanych nastolatek. - Teraz już nie będzie mógł się nimi zachwycać. Trumna ze zwłokami długo oczekiwała na wszystkich, którzy chcieli pożegnać zamordowanego nastolatka. - Najlepiej by było, gdyby teraz wyciągnęli tych bandziorów z aresztu i urządzili publiczny lincz- mówi głośno jeden z uczestników pogrzebu. - Może to odstraszyłoby innych. Maciek i Artur byli kolegami Wojtka. Znali się od podstawówki. - To był złoty chłopak - mówi Maciek. - Spokojny, cichy, nigdy nikogo nie zaczepiał. Na pytanie, dlaczego młodzież jest coraz częściej brutalna, odpowiadają zgodnie: - Alkohol. Ci, którzy go zabili, głupieli po wódzie. Marek (nie chciał poznać prawdziwego imienia i nazwiska) zna dobrze oprawców, 16- i 17-latka. - Już w podstawówce dali się niektórym we znaki - mówi. W poniedziałek rano dowiedziałem się, że narozrabiali. Powiedział mi to kolega. O dwójce podejrzanych ich rówieśnicy mówią niechętnie. - Na feralnym festynie jeden z nich już wcześniej chodził z pokiereszowaną twarzą - mówią. - Chyba wcześniej z kimś się bił. - Oni dwaj chodzili od początku i szukali zaczepki. Zresztą to wszystko jest teraz nieważne. Jemu i tak już nic nie wróci życia. Na twarzach żałobników widać było ból i zadumę. Nikt nie wstydził się łez. Kondukt żałobny w ciszy podążał ku świeżej mogile. Młodzież ze szkoły, do której uczęszczał Wojtek, podkreśliła, że nie dane im będzie zasiąść z nim razem w maturalnej ławce. - A wszystko przez głupią zaczepkę, która kosztowała czyjeś życie... - dodają.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama