Reklama
Przyszli po kożuchy i skóry
Żona właściciela sklepu z kożuchami i skórami w Kurowie nie przeczuwała niczego złego. O godz. 9.15 do mieszkania, które połączone jest ze sklepem, zapukało dwóch mężczyzn. Chcieli obejrzeć kożuchy. Rozmawiali po rosyjsku. Kobieta wpuściła ich do środka. Przez mieszkanie mieli wejść do sklepu. Tam rzucili się na nią, bijąc po głowie drewnianym kołkiem.
- 13.09.2001 20:28
Krzyki kobiety usłyszał mąż. Gdy wbiegł do sklepu, został sterroryzowany pistoletem. Bandyci związali swoje ofiary. Skradli znaczne ilości kurtek skórzanych i kożuchów. Łupem padła także gotówka oraz telefon komórkowy. Kobieta z obrażeniami głowy została odwieziona do szpitala.
Sprawcy odjechali samochodem Volkswagen Transporter (starego typu) w kolorze pomarańczowym na rosyjskich lub ukraińskich numerach rejestracyjnych. Szyby były oklejone od wewnątrz niebieską folią.
Komenda Powiatowa Policji w Puławach zwraca się z prośbą o pomoc w ustaleniu i zatrzymaniu sprawców napadu, tel. 886-30-27 lub 997.
Reklama













Komentarze