Lekarze oskarżeni prywatnie
Dwaj lekarze z Kraśnika, w tym ordynator szpitalnego oddziału, staną przed miejscowym sądem oskarżeni o zaniedbania przy leczeniu pacjenta, który potem zmarł. Oskarżać ich będzie nie prokurator, lecz adwokat rodziny pacjenta, która wystąpiła przeciwko lekarzom z prywatnym aktem oskarżenia.
- 13.09.2001 20:37
Jesienią 1994 roku pacjent trafił do szpitala w Kraśniku, w którym przeszedł operację wyrostka robaczkowego. Po zabiegu wystąpiły u niego komplikacje, które według rodziny pacjenta zostały zbagatelizowane przez lekarzy. Doszło do zatrzymania krążenia krwi. Z aktu oskarżenia wynika, że aparatura służąca w kraśnickim szpitalu do podtrzymywania funkcji życiowych była niesprawna.
Stan chorego ciągle się pogarszał, lekarze jednak nie zdecydowali o przewiezieniu go do lepiej wyposażonego szpitala. Dopiero po tygodniu, już w ciężkim stanie, został przewieziony do innej placówki.
Ordynator szpitala został oskarżony o zaniedbania przy leczeniu i nieumyślne doprowadzenie do śmierci pacjenta. Drugiemu zarzucono przyczynienie się do pogorszenia zdrowia chorego. Postępowanie w tej sprawie prowadziła prokuratura. Zakończyło się ono umorzeniem. Rodzina chorego skorzystała wówczas z rzadko stosowanego trybu wystąpienia z prywatnym aktem oskarżenia. Do tej pory pacjenci bądź ich rodziny występowali przeciwko lekarzom jedynie w drodze cywilnej, domagając się odszkodowania.
Reklama













Komentarze