W piątek około godz. 16 policjanci otrzymali telefon od jednego z mieszkańców tej miejscowości. Zaniepokoił go fakt, że samochód stoi cały dzień na poboczu. W pobliżu nikt się nie kręcił. Policjanci postanowili sprawdzić wnętrze auta na kraśnickich numerach rejestracyjnych. Gdy otworzyli bagażnik, zobaczyli zwłoki młodego mężczyzny. Z całą pewnością został zamordowany. Miejscowi nie rozpoznali w nim żadnego z mieszkańców Studzianek. Wkrótce okazało się, że denat to 22-letni mieszkaniec Kraśnika. Był on także właścicielem samochodu. Zwłoki mężczyzny przewieziono do zakładu medycyny sądowej.
Policjanci rozpoczęli żmudne i intensywne śledztwo. W sobotę zatrzymano podejrzanych o dokonanie morderstwa. Policja na razie nie udziela informacji w sprawie mordu.
- Na tym etapie śledztwa nie możemy podać żadnych bliższych szczegółów - tłumaczy st. asp. Krzysztof Latos, rzecznik prasowy Komendy Miejskiej Policji w Kraśniku. - Morderstwo w Studziankach poruszyło wszystkich mieszkańców. Każdy pamięta niedawny mord w Dęblinie.
W Prokuraturze Rejonowej w Kraśniku przez cały dzień trwały przesłuchania zatrzymanych osób - 15-latka oraz 18-letniego mężczyzny i 18-letniej kobiety.
Reklama
Tajemniczy mord w Studziankach
Zwłoki młodego mężczyzny odkryli kraśniccy policjanci w bagażniku fiata mirafiori, który stał zaparkowany na poboczu drogi w miejscowości Studzianki, gm. Zakrzówek.
- 16.09.2001 23:48
Reklama













Komentarze