Powiedzieć, że Chełmianka była wielkim faworytem, to nic nie powiedzieć. W gronie półfinalistów oprócz biało-zielonych byli: czwartoligowcy z Krasnegostawu i Hanny oraz występujący w klasie okręgowej Kłos Gmina Chełm. Niespodziewanie, w finale zmierzą się ekipy z IV ligi: Bug i Start. O ile drugi z zespołów zrobił swoje i rozgromił na wyjeździe Kłosa 6:2, to wyniku z Hanny spodziewało się niewielu.
Pewnie kibice biało-zielonych nie wierzyli, że ich pupile kolejny raz pokpią sprawę. Kolejny, bo ostatnio rozgrywki okręgowego Pucharu Polski klub z Chełma wygrał w sezonie 21/22 (wtedy triumfował też w wojewódzkim pucharze). W kolejnych latach prawdziwym przekleństwem Chełmianki był Start Krasnystaw. W sezonie 22/23 wyeliminował faworyta na etapie ćwierćfinału (3:2). W kolejnych latach okazywał się lepszy w finale (1:0) i półfinale (4:2 w rzutach karnych).
Trener Ireneusz Pietrzykowski w środę dał pograć zmiennikom, ale i tak wystawił całkiem mocny skład. W „podstawie” pojawili się chociażby: Radosław Adamski, Kacper Wiatrak, Michał Kobiałka czy Paweł Tomczyk. Mimo to goście mieli duże problemy ze stwarzaniem zagrożenia pod bramką rywali. W pierwszej połowie, to Bug powinien prowadzić. Jairo Rodriguez nie wykorzystał jednak rzutu karnego. Kolumbijczyk zrehabilitował się jednak po przerwie.
Długo zanosiło się na bezbramkowy remis i rzuty karne, ale w samej końcówce 24-latek jednak znalazł sposób na Jakuba Grzywaczewskiego i zapewnił swojej drużynie sensacyjne zwycięstwo.
PUCHAR POLSKI W OKRĘGU CHEŁMSKIM
Półfinały: Bug Hanna – Chełmianka 1:0 (Rodriguez 85) * Kłos Gmina Chełm – Start Krasnystaw 2:6 (P. Gierczak 72, P. Poznański 86 – Boczuliński 10, 90, Strug 39, Leszczyński 68, 90, Florek 74).














Komentarze