Dla lubelskiego klubu to wielkie wydarzenie, bo Totalizator Sportowy wszedł do klubu jako sponsor tytularny i od tej pory drużyna będzie występować pod nazwą Lotto AZS UMCS Lublin.
Debiut nowej nazwy miał miejsce w czwartek, kiedy lubelski zespół walczył z Hozono Global Jairis w ramach rozgrywek FIBA EuroCup. Rywalizacja z Hiszpankami zakończyła się po myśli gospodyń, które wygrały swoją grupę.
W klubie teraz wszyscy skupiają się na krajowym podwórku. W Orlen Basket Lidze sytuacja bowiem jest znakomita. Akademiczki przewodzą tabeli i są jedyną drużyną z kompletem punktów. KSSSE Enea AJP Gorzów traci wprawdzie do liderek tylko punkt, ale pozostała część grupy pościgowej ma już dwa „oczka” mniej.
Podopieczne Karola Kowalewskiego są także w czołówce statystyk indywidualnych. Najbardziej obiektywny wskaźnik koszykarski, czyli eval, pokazuje, że w zestawieniu wszystkich zawodniczek Orlen Basket Ligi na piątym miejscu znajduje się Laura Gil. Hiszpanka ma średni eval wynoszący 21,8. Ta sama zawodniczka jest również na ósmej pozycji w klasyfikacji najlepiej zbierających – Gil średnio zbiera osiem piłek w meczu. Z kolei w klasyfikacji najlepiej podających na siódmej i ósmej pozycji są Robbi Ryan i Destiny Slocun, które średnio notują 4,6 asysty na mecz.
Te wszystkie wyliczenia pokazują, że lubelska ekipa jest obecnie w niesamowitej formie, a w najbliższym czasie wyniki akademiczek nie powinny się pogorszyć. Czekają je bowiem konfrontacje z dołem tabeli. W niedzielę o godz. 14 Lotto AZS UMCS zagra z SKK Polonia Warszawa, a w środę z Contimax MOSiR Bochnia. Oba spotkania zostaną rozegrane na wyjeździe, ale lublinianki są zdecydowanymi faworytkami tych konfrontacji.
Niedzielny przeciwnik, czyli Polonia, to obecnie przedostatni zespół w stawce. „Czarne Koszule” są olbrzymim rozczarowaniem tego sezonu, bo na razie wygrały tylko raz. Miało to miejsce na otwarcie sezonu w rywalizacji z beniaminkiem, ekipą Isands Wichoś Jelenia Góra. Później miała miejsce seria 5 porażek, niektórych bardzo bolesnych. Zagłębie Sosnowiec rozbiło stołeczny zespół różnicą aż 44 pkt, a ta klęska miała miejsce na parkiecie w Warszawie.
Warto jednak wspomnieć o wyjątkowej zawodniczce w Polonii. Jest nią Maja Kusiak, która w poprzednim sezonie reprezentowała barwy klubu z Lublina. 19-latka jest uznawana za spory talent w polskim baskecie. Do Polonii jest tylko wypożyczona i na razie nie marnuje tam czasu. Gra całkiem dużo i notuje solidne występy. Niedzielny mecz z pewnością będzie dla niej okazją do pokazania się Karolowi Kowalewskiemu, który prowadzi lubelski zespół.














Komentarze