Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

MŚ piłkarek ręcznych: Polska pokonała Tunezję i pojedzie do Rotterdamu

Reprezentacja Polski w piłce ręcznej kobiet awansowała do głównej rundy mistrzostw świata, które od 26 listopada odbywają się w Niemczech i Holandii. Biało-Czerwone po rozgromieniu Chinek, w niedzielę w bólach pokonały Tunezję 29:26, a we wtorek zmierzą się z Francją o pierwsze miejsce w grupie F.
MŚ piłkarek ręcznych: Polska pokonała Tunezję i pojedzie do Rotterdamu

Autor: ZPRP/Paweł Bejnarowicz

– Jeśli tak źle zaczniemy starcie z Francuzkami, jak dziś z Tunezyjkami, po dziesięciu minutach będzie pozamiatane – samokrytycznie przyznała lewoskrzydłowa kadry, Daria Michalak.

Droga do upragnionego ćwierćfinału bardzo daleka. Aby marzyć o nim, nasze rodaczki będą musiały wygrać prawdopodobnie aż trzy z 4 kolejnych meczów ( Francją, a potem z Argentyna, Holandia i Austria), z których tylko najbliższy odbędzie się w Hertogenbosch. W środę Polki przejadą do Rotterdamu, gdzie będą kontynuowały rywalizację o najlepszą ósemkę mundialu.

Początek niedzielnego meczu z Afrykankami był wręcz fatalny, Polki, które na inauguracyjny trafienie kazały nam czekać dobrych pięć minut, przegrywały nawet 4:8, długo nie mogąc złapać swojego rytmu w ataku. Straty zmniejszyła aktywna Karolina Kochaniak, a jedną z dwóch kontr wykończyła zdecydowanie mniej skuteczna niż w piątek Magda Balsam, która przed zmianą stron trzykrotnie spudłowała. Dopiero w 22 minucie gol Dagmary Nocuń przyniósł prowadzenie naszym rodaczkom. Wydawało się, że gdy Karolina Kochaniak trafiła w 25' na 12:9, najgorsze już za nami.

Na przerwę Biało-Czerwone zeszły jednak remisując 13:13, co było bardzo niemiłym zaskoczeniem, ale rezultatem sprawiedliwym z racji na multum niewykorzystanych okazji przez naszą kadrę.

Dłuższa chwila odpoczynku nie wpłynęła znacząco na styl Polek. Nie do powstrzymania była Sondes Hachana, która po meczu odebrała nagrodę MVP z rąk prezesa ZPRP Sławomira Szmala. Dopiero pod koniec trzeciego kwadransa wynik przestał oscylował wokół remisu. Nasze rodaczki po golu odważnej Katarzyny Cygan prowadziły wtedy 22:19.

– Bardzo się cieszę z tak dobrych zawodów Kasi, która debiutuje na mistrzostwach i której każdy mecz będzie dodawał skrzydeł. Między nami panuje zdrowa rywalizacja, a najważniejsze jest dobro drużyny – skomentowała tuż po zawodach Aleksandra Rosiak

Jako że w drugiej odsłonie skuteczność z karnych odzyskała Balsam, mogliśmy mieć nadzieję, że jakoś dotrwamy do końcowej syreny. W ostatnich minutach potyczki dała o sobie znać silna obrotowa Natalia Pankowska, to właśnie jej trafienie na 28:25 przesądziło ostatecznie o kwestii triumfatora. Niestety, co warto podkreślić, była to jedyna bramka zdobyta w niedzielę przez nasze kołowe W kolejnej akcji obronnej piłkarka Piotrcovii została ukarana czerwoną kartką za faul na Muonie Jlezi, która w wyniku kontuzji musiała opuścić boisko.

– Staram się jak najbardziej pomóc mojej drużynie i cieszę się, że dziś dołożyłam jakąś cegiełkę. Trudno mi oceniać sytuację z wykluczeniem, nie widziałam jeszcze powtórek, ale z perspektywy boiska bardziej spodziewałam się dwuminutowej kary. Nie faulowałam specjalnie i mam nadzieję, że przeciwniczce nie stało się nic groźnego – podsumowała debiutantka na mundialu, której słynna Heide Loke podpowiada, by była czasy czas bliżej piłki i więcej poruszała się w poszukiwaniu dobrej pozycji.

To były „ciężary”, niczym rok temu w Bazylei z Portugalią, ale ciężary, tak jak i wtedy, zakończone sukcesem.

– W pierwszej połowie zawiniła nasza skuteczność, bo gdyby nie jej brak, druga odsłona mogła wyglądać zupełnie inaczej. Ani przez chwilę nie czułyśmy strachu, że ten mecz się nam wymyka, wiedziałyśmy, że mimo gorszego dnia musimy walczyć do 60 minuty, by nawet w ostatniej akcji przesądzić o losach wyniku – podsumowała rozgrywająca Aleksandra Rosiak.

Polska – Tunezja 29:26 (13:13)

Polska: Płaczek, Zima – Olek, Kobylińska 3, Janas 2, Rosiak, Cygan 5, Balsam 7, Głębocka, Pankowska 1, Nosek, Michalak 2, Kochaniak 6, Uścinowicz 1, Nocuń 2.

Tunezja: Mkadem, Sfar – Dhaouadi 1, Ben Abdalah 2, A. Ben Hassine, Bouri 2, Hamrouni 4, Mostefaoui 2, Jlezi 2, S.Ben Hassine 3, Zelfani, Rezgui 1, Hachana 8, Rmiza, M.Ben Hassine, Belhadl 1.

Sędziowały: Andjelina Kazanegra, Jelena Vujacic (Czarnogóra).

Kary: Polska – 8 minut i czerwona kartka dla Natalii Pankowskiej, Tunezja – 6 minut.

MVP meczu: Sondes Hachana.


Podziel się
Oceń

Komentarze

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama