Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Mecz prawie na szczycie. PGE MKS El-Volt kontra Piotrcovia

Już w niedzielę do gry wrócą piłkarki PGE MKS El-Volt. Lublinianki podejmą w hali Globus Piotrcovię. Spotkanie rozpocznie się o godz. 12.30, a transmisję zapowiada stacja Polsat Sport 2
Mecz prawie na szczycie. PGE MKS El-Volt kontra Piotrcovia

Autor: MATERIAŁY PGE MKS EL-VOLT LUBLIN

To będzie mecz prawie na szczycie tabeli Orlen Superligi. Drużyna Pawła Tetelewskiego zajmuje obecnie drugą lokatę z dorobkiem 27 punktów. Tyle samo „oczek” zgromadziły jednak na swoim koncie szczypiornistki z Piotrkowa Trybunalskiego. Trzeba dodać, że rywalki rozegrały jedno spotkanie więcej.

Piotrcovia w kiepskim stylu zakończyła 2025 rok. O ile w starciu z liderem powalczyła i przegrała z Zagłębiem tylko 27:28, to wcześniej niespodziewanie, wyraźnie uległa w Gnieźnie tamtejszemu MKS 28:35.

Lublinianki przystąpią za to do zawodów po serii pięciu kolejnych zwycięstw. Ostatnio rozbiły w Gliwicach tamtejszą Sośnicę 33:22. Na pewno mają jednak w pamięci porażkę z Piotrkowa Trybunalskiego, gdzie uległy gospodyniom aż 17:26. To do tej pory najwyższa porażka w sezonie i najgorszy występ w ofensywie PGE MKS El-Volt. Nawet spotkania z Zagłębiem były w tym sezonie bardziej wyrównane. A to oznacza, że na początek 2026 roku, w hali Globus zapowiada się bardzo ciekawe spotkanie.

– Nie możemy się doczekać tego rewanżu. Ciężko było przetrawić tamtą porażkę, goniliśmy, prawie nam się to udało, ale punkty zostały w Piotrkowie. Dlatego w niedzielę będziemy jeszcze bardziej zmotywowane. Rywalki ostatnio z Zagłębiem spisywały się w porządku, ale nieoczekiwanie przegrały w Gnieźnie. My jako zespół skupiamy się na sobie, jeżeli zagramy, to co potrafimy, to myślę, że możemy być spokojni – Mówi Dominika Więckowska.

W ekipie przyjezdnych jest sporo nazwisk, które kibice z Lublina doskonale znają. W końcu barwy wielokrotnych mistrzyń Polski reprezentowały: Romana Roszak, Joanna Gadzina, Patrycja Królikowska, Karolina Sarnecka, Patrycja Noga czy Paulina Masna.

– Na pewno będą chciały udowodnić, że powinny grać tutaj. To da im podwójnego kopa przed tym meczem, ale my też chcemy wygrywać i pokazać, że zasługujemy na swoje miejsce w drużynie – przyznaje Aleksandra Rosiak. 

I dodaje, że to będzie dobry moment, żeby zrewanżować się zespołowi z Piotrkowa Trybunalskiego.

– Trzeba wyjść, postawić swoje warunki i po prostu wygrać. To będzie jednak ciężki mecz, z bardzo dobrym przeciwnikiem, który się przed nami nie położy. Tym bardziej, że dobrze sobie z nami ostatnio poradził. Musimy wyjść dwa razy bardziej zmotywowane i zobaczymy, jak to będzie wyglądać na parkiecie. Kiedy grałyśmy w Piotrkowie miałyśmy sporo problemów kadrowych. Nie jest łatwo grać, kiedy na treningu jest nas tylko 10. Nie chcemy się tym jednak tłumaczyć. Teraz jesteśmy w innej sytuacji, jest nas więcej do rotacji, jest więcej zmian i można odpocząć. Niezależnie od tego, jak będzie wyglądał skład, musimy wygrywać takie mecze – przekonuje Rosiak.

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Komentarze

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama