Do pierwszego zdarzenia doszło 2 stycznia około godz. 16 w miejscowości Brzeziny. Pod jadące audi nagle wtargnęła sarna. Zwierzę po zderzeniu padło poza jezdnią. Kierowca był trzeźwy i nie ucierpiał.
Kolejna kolizja miała miejsce dzień później, 3 stycznia, przed godz. 20 w miejscowości Serniki. Jak relacjonował kierujący hyundaiem, sarna niespodziewanie wbiegła pod samochód w trakcie jazdy przez miejscowość. Zwierzę uciekło z miejsca zdarzenia, a kierowca nie odniósł obrażeń. Badanie wykazało, że był trzeźwy.
Trzecie zdarzenie odnotowano 4 stycznia przed godz. 18 w miejscowości Zofian. Tym razem sarna wtargnęła pod kię. I w tym przypadku zwierzę zbiegło, a kierowcy nic się nie stało.
Policja przypomina, że drogi przebiegające w pobliżu lasów, pól, łąk i otwartych przestrzeni są szczególnie niebezpieczne zimą. – Zwierzęta migrują w poszukiwaniu pożywienia i często pojawiają się nagle na jezdni. Trzeba bezwzględnie zwolnić, obserwować pobocza i dostosować prędkość do warunków – apeluje podkomisarz Jagoda Maj z lubartowskiej policji.
Mundurowi zwracają też uwagę, że dzika zwierzyna często porusza się stadami. Widok jednego zwierzęcia może oznaczać, że za chwilę na drodze pojawią się kolejne. Rozsądek i ostrożność za kierownicą mogą uchronić nie tylko samochód, ale przede wszystkim zdrowie i życie.

















Komentarze