29 dni trwała przerwa w treningach dla zielono-czarnych. W poniedziałek pierwsze zajęcia z drużyną poprowadził Jurij Szatałow. W sztabie szkoleniowym nie ma natomiast Daniela Ruska, a jego miejsce zajął Łukasz Mierzejewski, były piłkarz Górnika, a ostatnio trener drugoligowej Sandecji Nowy Sącz. To dość ciekawe rozwiązanie, bo w przeszłości były szkoleniowiec chociażby Avii Świdnik legitymujący się licencją UEFA Pro przymierzany był do roli pierwszego trenera zielono-czarnych. Nie wiadomo czy trener Rusek zostanie w strukturach klubu, a kwestia ta ma się wyjaśnić w najbliższych dniach.
Na pierwszym treningu zabrakło Pawła Jaroszyńskiego, Georga Abbotta, Solo Traore, Szymona Krawczyka, Dawida Kroczka, oraz Marcela Masara. Wszyscy ci zawodnicy wcześniej otrzymali zgodę na nieobecność w poniedziałkowych zajęciach. Z drużyną nie trenował również przechodzący rehabilitację Bartosz Śpiączka.
– Rekonwalescencja przebiega pomyślnie i zgodnie z planem. Niebawem zawodnik przejdzie badania kontrolne potwierdzające prawidłowy przebieg powrotu do zdrowia. Po tych badaniach podjęta zostanie decyzja o powrocie do treningów z zespołem – powiedział Paweł Artykiewicz, główny fizjoterapeuta Górnika Łęczna.
A jakie nastroje panują wśród zawodników u progu okresu przygotowawczego?
– Wiemy, że ta pierwsza runda była ciężka, ale wszyscy zawodnicy wrócili z nową energią i pozytywnie nastawieni. Zamykamy tamten rok i walczymy o jak najlepszą energię. Możemy zapewnić kibiców, że zrobimy wszystko, aby nadchodząca runda była taka, jakiej wszyscy w Górniku chcemy i abyśmy razem odnosili zwycięstwa – powiedział Egzon Kryeziu.
W tym tygodniu piłkarze Górnika będą trenować będą dwa razy dziennie. Na środę przewidziano specjalistyczne testy motoryczne. Pierwszy sparing zielono-czarni mają rozegrać 14 stycznia przeciwko Stali Kraśnik.

















Komentarze