Luquinhas to 29-letni skrzydłowy lub ofensywny pomocnik, który ma za sobą dwie przygody w Legii. Pierwsza zakończyła się transferem do MLS, za który „Wojskowi” zarobili ponad trzy miliony euro. Druga, to było jedynie wypożyczenie. Obecnie Brazylijczyk zakłada koszulkę portugalskiego Santa Clara. Na jesieni zaliczył jednak we wszystkich rozgrywkach jedynie 13 występów i około 500 minut na boisku. Dlatego w zimie po raz kolejny zmieni klub.
Trener Motoru Lublin Mateusz Stolarski przyznał w poniedziałek, że to on odpowiada za zimowe transfery do klubu i że liczy na dwa-trzy ruchy.
– Chcemy pozyskać zawodników do pierwszego składu. Ich jakość musi być widoczna i tak jak Fabio, Ivo czy Karol będą w stanie wejść od pierwszych spotkań i dawać drużynie to, co oni. Chciałbym, żeby trafił do nas jeden ofensywny zawodnik, który jest w stanie wykreować swoją indywidualnością dodatkowe szanse, zrobić różnicę z przodu – mówi trener Stolarski.
Wydaje się, że Luqinhas spełnia te warunki. Jak poinformował dziennikarz Gustavo Guimarães, usługami 29-latka zainteresowane są przynajmniej cztery kluby z Polski: Motor, Wisła Płock, Cracovia oraz Radomiak.
Portal weszlo przekonuje nawet, że zawodnik trafi pod skrzydła Goncalo Feio do Radomiaka. Według informacji Guimarãesa transfer nie został jeszcze sfinalizowany.
– Negocjacje z klubami cały czas trwają, mimo znajomości z Goncalo Feio, sprawa nie jest jeszcze przesądzona. Zawodnik ma też ofertę z Rumunii – napisał w swoich mediach społecznościowych Gustavo Guimarães.
W barwach Legii „Luqui” rozegrał w sumie 156 meczów, w których zaliczył: 25 goli i 21 asyst. Sezon 24/25 zakończył z dorobkiem: 46 występów, 13 goli oraz 3 asyst (w tym 28 meczów, 6 bramek i 3 asysty w ramach rozgrywek ligowych).

















Komentarze