W niedzielę do Lublina przyjedzie Pogoń Szczecin. Trener Mateusz Stolarski w rozmowie z klubowymi mediami podsumował ostatnie dni, a także przekazał jak wygląda sytuacja kadrowa zespołu i czy jest szansa na zimowe wzmocnienia
Motor w Belek spędził dwa tygodnie i w tym czasie miał rozegrać dwa mecze kontrolne. Ostatecznie udało się zagrać tylko jeden sparing, bo spotkanie z Vardarem Skopje zostało odwołane ze względu na złą pogodę.
– Poza ostatnim dniem obozu wszystko było w porządku. Mogliśmy trenować i realizować nasze plany. Pogoda nam sprzyjała, a boiska były dobrze przygotowane. Warunki w hotelu znaliśmy z przeszłości więc z perspektywy klubu wszystko było spełnione. Szkoda, że nie rozegraliśmy sparingu, bo miał on zakończyć nasz obóz. Przez złe warunki pogodowe nie mogliśmy zagrać tego meczu, choć robiliśmy wszystko. W pewnym momencie opady były tak intensywne, że zagrażało to kontuzjami zawodników. Zamiast gry zawodnicy odbyli jednostkę treningową na siłowni. Poza tym mieliśmy analizę indywidualną i zespołową.
W kadrze Motoru na obóz znaleźli się zawodnicy klubowej akademii: Borys Mołdach, Krystian Brzozowski i Artem Akatov. Czy jest szansa na to, że w przyszłości zobaczymy ich w kadrze zespołu podczas meczów o punkty?
– Młodzi zawodnicy mają duży potencjał, a Borys i „Brzoza” są z Lublina. Pierwszy z nich jest wychowankiem Sygnału Lublin, a drugi od dziecka związany jest z akademią Motoru. Artem jest młodzieżowym reprezentantem Białorusi i jest lewonożny. Liczę na tych zawodników, dołączam ich do pierwszego zespołu i chcę by się pod okiem naszego sztabu rozwijali. Teraz bardzo wiele zależy od nich. Poprzez ciężką pracę otrzymali szansę i od nich teraz zależy czy ją wykorzystają. Chciałbym jednak podkreślić całą pracę naszej młodzieży. Jestem zbudowany postawą Franciszka Lewandowskiego i Brighta Ede. Młodzieńcza fala i fantazja jest potrzebna.
Na koniec trener żółto-biało-niebieskich został zapytany o to co kibiców interesuje najbardziej czyli transfery.
– To bardzo ważny temat dla kibiców, którzy zadają pytania i mają prawo wiedzieć jak wygląda sytuacja jeśli chodzi o kontrakty zawodników i transfery. Na tyle ile mogę to zdradzę. Nie jest tajemnicą, że części zawodników umowy niebawem wygasają. Na ten moment z kluczowymi zawodnikami rozpoczęły się negocjacje. Tak naprawdę to był obóz na którym wykonywałem podwójną pracę. Odbyłem wiele rozmów z zawodnikami i właścicielem klubu. Praktycznie codziennie byliśmy na telefonie. Wspólnie z prezesem Jabłońskim staramy się by trzon drużyny został na kolejny sezon. Rozmowy kontraktowe są prowadzone z Ivanem Brkiciem i Bartoszem Wolskim, a w najbliższym czasie rozpoczniemy rozmowy z dwoma kolejnymi zawodnikami. Jeżeli chodzi o ruchy transferowe to mówiłem o tym, że chcemy wykonać 2-3 transfery, ale do pierwszego składu. Motor ma bardzo dużo zawodników, którzy wyciągają „maksa” ze swoich karier dzięki swojej ciężkiej pracy. Obecnie potrzebujemy 2-3 zawodników, którzy nie będą obarczeni ryzykiem nieudanego transferu. To muszą być piłkarze, którzy wejdą do zespołu i pokażą jakość. W zimie tacy zawodnicy nie mają wolnych umów. Trzeba negocjować, zaproponować dobrą pensję. Zapewniam, że nie śpimy i robimy co w naszej mocy. Nasi skauci, o których mocno zabiegałem przyszli nieco późno, ale już parę nazwisk zaproponowali. Jeżeli utrzymamy stworzone struktury lato będzie dobrym okienkiem. Musimy jednak żyć tu i teraz. Obecnie nasza sytuacja jest stabilna, ale w ekstraklasie 13 drużyn miało nieudaną rundę jesienną. Tabela jest bardzo spłaszczona, że jeden, dwa mecze mogą decydować o grze o utrzymanie lub o wyższe miejsca. Potrzebuję zawodników gotowych na takie wyzwania, a nie takich, którzy może „wypalą”. To chciałbym przekazać naszym kibicom, bo komunikacja z nimi jako trenera jest dla mnie ważna. Mam nadzieję, że nasi fani nadal w nas wierzą i będą nas wspierać.

















Komentarze