Motor Lublin - Lechia Gdańsk
Bramki:
Motor:
Lechia:
Żółte kartki:
Sędziuje: Paweł Raczkowski (Warszawa).
Widzów:
Rezerwowi:
Motor:
Lechia.
---------------------------------------------
Goście w Lublinie nie będą mogli liczyć na Tomasa Bobcka. To bez wątpienia duża strata dla Lechii. W końcu Słowak jest najskuteczniejszym zawodnikiem PKO BP Ekstraklasy. Zapisał na swoim koncie: 14 goli i 4 asysty.
– Nie ma co zakłamywać rzeczywistości, że jest dobrze, kiedy wypada najlepszy strzelec. To zawodnik, który nie tylko strzela, ale potrafi utrzymać piłkę i intensywnie pressować. On biega najwięcej lidze, jeżeli chodzi o formację ataku. Na pewno jest to mały plus, na naszą korzyść. Jego zmiennikiem może być Kurminowski, który też jest dobrym napastnikiem. Niewykluczone, że trener postawi na innych piłkarzy, zobaczymy. Ma jednak kim zastąpić Bobcka, na pewno nie są bezradni, bo są zawodnicy, którzy są w stanie go zastąpić – mówi Mateusz Stolarski, trener Motoru.
Szkoleniowiec na przedmeczowej konferencji prasowej chwalił najbliższego rywala.
– Siła ofensywna jest naprawdę na wysokim poziomie. Same pozytywy, jeżeli chodzi o ofensywę. Defensywa, to jest coś, na czym my się skupiamy. Nie są w tym temacie hegemonem i postaramy się to wykorzystać – zapowiada opiekun żółto-biało-niebieskich.
John Carver też powiedział sporo dobrego na temat Motoru.
– Oglądałem ich ostatni mecz z Jagiellonią. Pierwsza połowa była bardzo dobra. Motor jest bardzo dobrze zorganizowany jako zespół i gra na dużej intensywności. Wiem, że to będzie bardzo trudny mecz. Wiemy też, jak wyglądało boisko w Lublinie. Z racji pogody i tego, że gramy dość wcześnie będziemy musieli się zaadoptować do warunków, jakie tam będą. Mam nadzieję, że ani warunki pogodowe, ani płyta boiska nie będą miały wpływu na to, jak obie drużyny chcą grać – mówi doświadczony szkoleniowiec.
– Jeśli mnie pamięć nie myli, to odkąd tu jestem graliśmy dwa razy z Motorem i dwukrotnie padł remis. To jest bardzo dobry zespół z utalentowanym trenerem. Zresztą o trenerze Stolarskim mówiłem już kilkukrotnie. Jesteśmy w tym podobni, że obaj kochamy grę w piłkę. Mamy też coś takiego, że szukamy wad u przeciwników i staramy się je wykorzystać – wyjaśnia John Carver, który miał też kilka innych zmartwień przed wyjazdem do Lublina, nie tylko nieobecność Bobcka.
– Mamy wirusa w drużynie. Z tego powodu 1-2 zawodników nie mogło trenować przez cały tydzień. Na pewno robią wszystko, by wyzdrowieć i być w gotowości na najbliższy mecz – dodaje trener ekipy z Gdańska.














Komentarze