Spotkanie rozpoczęło się zgodnie z planem. Akademiczki zdobyły pierwsze siedem punktów. Co ciekawe, później dobry fragment zaliczyły jednak przyjezdne. Po trójce Agaty Stępień było „tylko” 11:9. Za chwilę ta sama zawodniczka doprowadziła nawet do remisu 13:13.
Przez ostatnie 3,5 minuty pierwszej odsłony drużyna z Jeleniej Góry zdobyła jeszcze jedynie dwa „oczka”, a gospodynie 15. Efekt? Po 10 minutach było bezpiecznie – 28:15.
W drugiej odsłonie podopieczne trenera Karola Kowalewskiego nie potrafiły na poważnie odskoczyć rywalkom. Dopiero na sam koniec, po celnym rzucie za trzy Klaudii Wnorowskiej Lotto AZS UMCS wypracował 18 punktów zaliczki.
W trzeciej części meczu dystans między drużynami urósł nawet do 35 „oczek”. W końcówce przyjezdne odrobinę zmniejszyły straty i po 30 minutach gry na tablicy wyników widniał rezultat 75:44. W ostatniej kwarcie na parkiecie mogły się już pojawić zmienniczki. W sumie aż siedem zawodniczek drużyny z Lublina zagrało ponad 20 minut, a dwie pozostałe 18. Najwięcej Dominika Ullmann – prawie 25. W tym czasie aż sześć razy trafiła z dystansu.
Spotkanie zakończyło się rezultatem 93:66, a w ostatniej kolejce rundy zasadniczej w hali MOSiR im. Zdzisława Niedzieli zamelduje się Wisła Kraków. Ten mecz zaplanowano na 1 marca (godz. 17).
Lotto AZS UMCS Lublin – Isands Wichoś Jelenia Góra 93:66 (28:15, 19:14, 28:15, 18:22)
AZS UMCS: Williams 20 (2x3), Borkowska 19 (1x3), 11 zbiórek, Wojtala 6 (2x3), Wnorowska 6 (2x3), Gtaling 4 oraz Ullmann 18 (6x3), Adamczuk 8, Stanković 6, Morawiec 6 (2x3).
Isands: Stępień 29 (7x3), Dzierbicka 11 (1x3), Kosalewicz 8, Domka 4, Kurkowiak 2 oraz Byczkowska 5 (1x3), Pawlukiewicz 3, Warsińska 2, Pilichowska 2, Prokop 0.














Komentarze