Grzywny 4 tys. zł zażądał wczoraj prokurator dla Piotra Czubińskiego, burmistrza Kraśnika. To pierwszy w kraju proces, w którym szef urzędu odpowiada za niezgodny z prawem sposób udzielania informacji. Dziennikarzem, który miał trudności w ich uzyskiwaniu był Mirosław Sznajder z „Nowin Kraśnickich”. – Gdy przychodziłem do urzędu mówiono mi, że mam kierować pytania pisemnie – opowiadał przed Sądem Okręgowym w Lublinie.
Jedna z odpowiedzi przyszła dopiero po roku. Zwykle musiał czekać ponad miesiąc. A prawo nakazuje dać odpowiedź w ciągu 24 godzin. Jeśli jest to niemożliwe – w uzgodnionym z redakcją terminie. Inni dziennikarze dostawali informacje od ręki. – Ich gazety mniej wnikliwie patrzyły burmistrzowi na ręce – mówił dziennikarz.
Burmistrz nie przyznał się do winy i odmówił składania wyjaśnień. Wyrok zostanie ogłoszony we wtorek.
Reklama













Komentarze