Przypomnijmy: z powodu kilkumiesięcznych zaległości drużyna postanowiła zawiesić treningi i odwołać sparingi. Wygląda jednak na to, że wszystko zmierza ku lepszemu.
– Jeżeli chodzi o zespół i zawodników, to można powiedzieć, że 2025 rok mamy uregulowany. Wszystko zostało uporządkowane, zadeklarowane, że teraz pieniądze będą płacone na bieżąco i płynnie. Jesteśmy dobrej myśli, mamy nadzieję, że to wszystko zostawimy już za sobą i będziemy działać normalnie – mówi trener Jankowski.
Drużyna mimo strajku, spotykała się dwa razy w tygodniu, ale to nie była typowa praca podczas okresu przygotowawczego. Czasu na nadrobienie zaległości jest bardzo mało. Jeszcze przed startem ligi udało się jednak rozegrać dwa spotkania. W środę zespół ze Świdnika pokonał Victorię Łukowa Chmielek 7:1. Gole strzelali: Bartłomiej Poleszak (dwa), Oliwier Konojacki, Paweł Szatała, Białek, Nowak oraz jeden zawodnik testowany.
Sobotnie starcie z Turem Milejów zakończyło się za to remisem 2:2. Tym razem dwa razy na listę strzelców wpisał się Białek. 43-latek na dniach ma zostać potwierdzony do gry. Ostatnio występował w czwartoligowej Ładzie 1945 Biłgoraj. Piłkarzami „Świdni” zostaną również: Nowak (ostatnio Stal Kraśnik) oraz Mykytyn. Ten ostatni, to środkowy obrońca, doskonale zresztą znany w Świdniku, bo przez wiele lat występował w Avii. Później zaliczył sezon w Kraśniku, a w obecnych rozgrywkach reprezentował trzecioligowca z grupy pierwszej – Mławianakę Mława. Wystąpił w 18 meczach i zdobył jednego gola.
To jednak nie koniec wzmocnień. Nic nie wyjdzie z transferów z Górnika Łęczna. Michał Steszuk trafił ostatecznie do Noteci Czarnków, a bramkarz Jakub Wilk ma zostać w drużynie zielono-czarnych. Na celowniku są jednak inni piłkarze.
– Mamy nadzieję, że pozyskamy środkowego obrońcę, który był ostatnio z nami, bo go mocno potrzebowaliśmy. Poza tym szukamy jeszcze trzech zawodników do ofensywy. Mamy konkretnych graczy na celowniku i żaden z nich nie będzie młodzieżowcem. Jeżeli trafi się jeszcze ktoś młody, to też możemy skorzystać z okazji. Liczymy, że do wtorku załatwimy formalności – mówi trener Jankowski.
Z jego drużyny w zimie odeszli: Maciej Wojciechowski, Oskar Fyk, Eryk Klimowicz, Tristan Stec, Maksymilian Kopczyński, Karol Futa, Kacper Brzyski i Vladyslav Fedoruk.
A jak szkoleniowiec ocenia ostatni sparing z Turem?
– Jestem pozytywnie nastawiony, rozegraliśmy fajne zawody. Dwa razy prowadziliśmy, mieliśmy sporo sytuacji, a przeciwnik w pierwszej połowie wyrównał po rzucie rożnym. Nie miał tak naprawdę sytuacji z gry, to samo było po przerwie. Przytrafił się nam jednak błąd. Znowu po rzucie rożnym niby wybiliśmy piłkę, a musieliśmy się jeszcze ratować faulem. No i rywale zdobyli gola po strzale bezpośrednio z rzutu wolnego. W wakacje też graliśmy z Turem i chociaż wtedy wygraliśmy, to rywale byli nawet lepsi i mieli sporo sytuacji. Tym razem było zupełnie inaczej. Biorąc pod uwagę naszą sytuację i fakt, że trzy tygodnie nie trenowaliśmy, to można być zadowolony – wyjaśnia opiekun Świdniczanki.
Jego podopieczni rundę wiosenną rozpoczną od wyjazdowego spotkania z Koroną II Kielce. Zawody mają zostać rozegrane na boisku ze sztuczną nawierzchnią w Nowinach (niedziela, 1 marca, godz. 12).














Komentarze