Po wyrównanym początku (1:1, 2:2, 3:3, 6:6, 8:8, 9:9, 10:10) na trzy punkty przewagi odskoczyli gdańszczanie (13:10). Rune Fasteland skończył atak ze środka na 13:11. Gospodarze nie zamierzali odpuszczać i powoli budowali przewagę. Paweł Pietraszko skończyła atak na 16:12. Natychmiast o przerwę poprosił szkoleniowiec gości Krzysztof Andrzejewski. Damian Schulz skończył atak na 20:13.
W końcówce chełmski beniaminek próbował jeszcze zmniejszyć straty. Mariusz Marcyniak skończył atak ze środka (22:17), a chwilę później chełmianie zatrzymali blokiem Piotra Orczyka (22:19 dla Trefla). Po jednej z akcji dość niefortunnie upadli na boisko pa atakach Rune Fasteland i Amirhossein Esfandiar. Pierwszy musiał opuścić plac gry, drugi szybko pozbierał się po upadku. Pierwszą piłkę setową goście obronili za sprawą ataku Esfandiara (24:21). Przy kolejnej zablokowany został Irańczyk (25:21).
Druga partia rozpoczęła się od punkt Pawła Pietraszki (1:0). Odpowiedział Remigiusz Kapica (1:1). Długo zespoły grały punkt za punkt. Po dwóch skutecznych blokach chełmianie wyszli na 8:6. Gospodarze szybko odrobili straty i doprowadzili do remisu 9:9. Po błędzie w przyjęciu Trefl ponownie doprowadził do remisu (11:11).
Chełmianie wygrywali 19:16, ale dali sobie urwać punkty (19:19). InPost ChKS ponownie prowadził (22:20). Piotr Orczyk obił blok beniaminka i ponownie był remis (22:22). W kolejnej akcji Paweł Pietraszko zapunktował z zagrywki, na 23:22. O przerwę poprosił trener Andrzejewski. Wyrównał atakiem Esfandiar (23:23). Pierwszą piłkę setową zepsuli gospodarze (24:24).
Esfandiar skończył atak po ładnej akcji na 24:25. Zagrywkę zepsuł Remigiusz Kapica (25:25). Chełmianie skończyli seta dopiero za trzecim podejściem. Skutecznym blokiem zagrał Paweł Rusin blokując Pietraszkę (26:28).
Trzecia odsłona to remisy 1:1 i 2:2. Atak Kapicy i błąd w ataku Aleksieja Nasevicha dał prowadzenie beniaminkowi 4:2. Po dość szczęśliwym przebiciu piłki przez Esfandiara goście wygrywali 6:4. Gdańszczanie zdołali doprowadzić do kolejnego remisu (6:6).
W dalszej części seta wynik oscylował wokół remisu: 7:7, 9:9, 11:11. Po skutecznym bloku gospodarzy na Esfandiarze (15:12) o przerwę poprosił trener Andrzejewski. W kolejnej akcji wygrywali już 16:12. Po kilku kolejnych rozdaniach prowadzili już 20:16.
Końcówka należała już zdecydowanie do miejscowych. Tobias Brand skończył atak z szóstej strefy na 22:18. Zagrywkę zepsuł Remigiusz Kapica (24:19). Trzeci set gospodarze zakończyli przy pierwszym podejściu - atak Nasevicha (25:19).
Fatalnie dla chełmian rozpoczął się czwarty set. Przyjezdni przegrywali już 1:6. Natychmiast z przerwy w grze skorzystał trener Andrzejewski. Gdańszczanie szybko powiększali przewagę (10:4). Trefl prowadził już 11:5, 14:7, 17:9, 18:10, 21:12, 24:14. Set zakończył się wygraną Trefla 25:14, a mecz zwycięstwem 3:1.
Energa Trefl Gdańsk - InPost ChKS Chełm 3:1 (25:21, 26:28, 25:19, 25:14)
Energa Trefl: Stępień, Pietraszko, Brand, Orczyk, Schulz, M’Baye, Koykka (libero) oraz Nasevich, Nowakowski, Kogut.
InPost ChKS: Marcyniak, Rusin, Blankenau, Kapica, Esfandiar, Fasteland, Sonae (libero) oraz Gruszczyński (libero), Turski, Goss, Piotrowski, Jacznik.














Komentarze