Dla puławian to kolejne starcie o podwójną stawkę. Podopieczni trenera Piotra Dropka mają za sobą już dwie tegoroczne porażki. KS Lotto, po zmianie na trenerskiej ławce i rozstaniu z poprzednim szkoleniowcem Patrykiem Kuchczyńskim, rozegrał spotkania z Piotrkowianinem Piotrków Trybunalski na wyjeździe oraz u siebie z Energa Bank PBS MMTS Kwidzyn. W Piotrkowie puławianie ulegli 31:34, MMTS Kwidzyn - 35:43. Były to 15. i 16 porażka w sezonie puławskich szczypiornistów.
W obecnych rozgrywkach sytuacja zespołu z Puław nie jest do pozazdroszczenia. Od kilku miesięcy zespół znajduje się w strefie spadkowej. Zajmowane przedostatnie (12.) miejsce w tabeli Orlen Superligi nie gwarantuje pozostania w lidze zawodowej na kolejny sezon. Na koncie zespołu trenera Dropka jest zaledwie osiem punktów. To już o pięć mniej od będącego na miejscu barażowym Piotrkowianina Piotrków Trybunalski (11. pozycja). Do bezpiecznej 10. lokaty, którą zajmuje Corotop Gwardia Opole, ekipa z Puław traci już 10 punktów.
Niżej od KS Lotto jest już tylko piątkowy rywal puławian, Zagłębie Lubin. „Miedziowi” uzbierali siedem punktów. Podopieczni trenera Jarosława Hipnera mają na koncie trzy zwycięstwa, w tym dwa po serii rzutów karnych oraz 15 porażek. Lubinianie do tej pory rozegrali o jedno spotkanie mniej od KS Lotto. Zagłębie smaku zwycięstwa zaznało ostatnio 15 grudnia, kiedy w ramach 16. kolejki pokonało przed własną publicznością po rzutach karnych Energa Bank PBS MMTS Kwidzyn 4:2.
W regulaminowym czasie był remis 30:30. Także dwa punkty zdobyło w meczu 15. serii, po wyjazdowej wygranej, także po konkursie „siódemek”, nad Piotrkowianinem Piotrków Trybunalski 5:3. W meczu był remis 33:33. Komplet „oczek” drużyna z Lubina zdobyła przed własną publicznością w 11. kolejce, kiedy 15 listopada pokonała NETLAND MKS Kalisz 30:26.
Spotkanie puławian z Zagłębiem w pierwszej rundzie zakończyło się minimalną wygraną drużyny ówczesnego trenera Kuchczyńskiego 32:31. Mecz był bardzo zacięty, a wygraną gospodarze zawdzięczają też szczęściu. Pierwsza połowa toczyła się pod dyktando puławian, którzy po 30 minutach prowadzili 17:14. Większość drugiej części meczu Zagłębie było górą, wygrywało różnicą dwóch, trzech bramek. W 59 minucie, przy prowadzeniu 31:30, nie wykorzystało nawet rzutu karnego (Jakub Świtała). Rzutem na taśmę, po trafieniach Krzysztofa Łyżwy i Dana Racotey, wydarli zwycięstwo.
W spotkaniu u siebie Zagłębie będzie chciało się zrewanżować. W przypadku zwycięstwa „Miedziowi” wyprzedzą puławian w tabeli i to KS Lotto zostanie „czerwoną latarnią” rozgrywek. Podopieczni trenera Dropka, jeśli nie chcą już na sześć kolejek przed końcem zamknąć sobie drogi do utrzymania, muszą wygrać w Lubinie. Emocji na pewno nie zabraknie.














Komentarze