Jakiego spotkania na inaugurację drugiej części sezonu spodziewa się Ireneusz Pietrzykowski?
– Wiadomo, że to już troszeczkę inne czasy, jeżeli chodzi o drużyny rezerw, bo ktoś może „zejść” z pierwszego zespołu, ale kadry takich drużyn w trzeciej lidze są raczej poskładane. Pierwszy mecz to jednak zawsze niewiadoma. Liga, a sparingi, to zupełnie inne historie, będziemy jednak przygotowani. Nasz cel się nie zmienia – chcemy awansować, dlatego trzeba dobrze wystartować – zapowiada trener Pietrzykowski.
W zimie Chełmianka zapowiada kilka transferów, a ostatecznie przyszło aż ośmiu zawodników. W rubryce przybyli są: Damian Wojdakowski (Unia Skierniewice), Szymon Maszkowski (GKS Jastrzębie), Lionel Abate (OFK Banik Lehota pod Vtacnikom), Jakub Kuzdra (Chrobry Głogów), Krystian Okoniewski (DFK Dainava), Paweł Koncewicz-Żyłka (Olimpia Grudziądz), Michal Rutkowski (Sandecja Nowy Sącz) oraz Mikita Kandratsenia (Delta Warszawa).
– Nie spodziewaliśmy się odejść kilku chłopaków. Sami jednak o tym zdecydowali, a my musieliśmy załatać dziury w składzie. Uważam jednak, że to okienko dodało nam jakości, a rywalizacja jest dużo większa. Dzięki temu będziemy mogli pójść do przodu jako drużyna – cieszy się opiekun biało-zielonych.
Czy w komponowanie do drużyny kolejnych nowych twarzy nie będzie problemem?
– W lecie zrobiliśmy rewolucję, bo to było kilkanaście transferów przychodzących i wychodzących. Wtedy ten zespół się kształtował. Teraz dokonywaliśmy ruchów tam, gdzie potrzebowaliśmy, albo jeżeli ktoś nas opuszczał ze względu na małą liczbę minut. Nie chcieliśmy stawać na drodze chłopakom, dlatego przychylaliśmy się do ich próśb o zmianę klubu. Uważam, że te zimowe ruchy odświeżyły szatnię i wzmogły rywalizację – zapewnia trener Chełmianki.
Szkoda odejścia Krystiana Derkacza, który został wcześniej ściągnięty z wypożyczenia przez swój macierzysty klub - KKS Kalisz.
– Nie planowaliśmy, że wiosną Krystiana z nami nie będzie. Szkoda, że tak wyszło, bo to bardzo dobry zawodnik i dodatkowo młodzieżowiec. W jego miejsce mamy jednak Pawła Koncewicza-Żyłkę i wydaje się, że te dobre cechy, które miał Krystian nadal mamy w zespole. Uważam, że poradziliśmy sobie z tą stratą. Chłopak idzie jednak w górę i cieszymy się, że mogliśmy dołożyć cegiełkę, żeby mu pomóc w awansie sportowym – dodaje Ireneusz Pietrzykowski.
Na razie jednak nie wszyscy będą gotowi do gry. W ostatnim sparingu nie pojawił się jeszcze Kuzdra i nie jest brany pod uwagę, jeżeli chodzi o inaugurację. Od 60 minuty zagrał za to Abate.
Wielkim wydarzeniem było podpisanie nowej umowy z Bartłomiejem Korbeckim. Ten zawodnik, w przypadku awansu zostanie w Chełmie na kolejny rok.
– To rewelacyjna sprawa. Wydawało się, że zatrzymanie Bartka będzie niemożliwe. Rozmawialiśmy z jego agentem i wyglądało na to, że ma konkretny klub w wyższej lidze. Szczerze mówiąc, nie brałem nawet pod uwagę, że może z nami zostać dłużej. Okazało się jednak, że jest to do zrobienia i my to zrobiliśmy. Wiadomo, że Bartek był kluczem – dobrze się tutaj czuje, jest ważną postacią i doszliśmy do porozumienia, że w przypadku awansu razem zrobimy ten krok do przodu – wyjaśnia trener Pietrzykowski.














Komentarze