Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

W Świdniku zamiast trzech punktów, tylko jeden

W spotkaniu 1. PLS Ligi siatkarzy PZL Leonardo Avia Świdnik prowadziła w spotkaniu ze Stalą Nysa już 2:0. Niestety, nie potrafiła zamknąć meczu w trzech odsłonach. Ostatecznie boleśnie przekonała się o starym siatkarskim powiedzeniu, że kto nie wygrywa 3:0, przegrywa 2:3.
W Świdniku zamiast trzech punktów, tylko jeden
Trener PZL Leonardo Avii Świdnik Jakub Guz i jego siatkarze nie może być zadowolony z wyniki meczu ze Stalą Nysa. Zamiast wygrać 3:0, przegrali 2:3

Autor: PZL Leonardo Avia Świdnik

Do Świdnika przyjechał wicelider rozgrywek i zarazem spadkowicz z PlusLigi. Gospodarze od początku próbowali narzucić swój styl. Zaczęli od 1:0 i 2:1. Jednak od remisu 2:2 to goście szybko odskoczyli na kilka punktów: 3:2, 5:3, 7:3, 9:5, 10:7, 12:9, 13:10, 14:11, 15:12. W połowie partii otwarcia Avia doprowadziła do remisu 15:15. W jednym ustawieniu podopieczni trenera Jakuba Guza wyszli na 16:15.

Przyjezdni zdołali jeszcze kilka razy odrobić straty: 16:16, 17:17, 18:18 ale końcówka seta należała już do miejscowych. „Żółto-niebiescy” odskoczyli na 21:18. Później już dorzucali po punkcie, by ostatecznie wygrać 25:21.

Druga odsłona rozpoczęła się od prowadzenia Stali 2:0. Szybko na tablicy wyników pojawił się remis: 3:3, 5:5, 6:6, 10:10, 12:12, 16:16. Świdniczanie próbowali przejąć inicjatywę. Udało im się to dopiero w końcówce. PZL Leonardo Avia prowadziła już 22:19, a następnie 24:21. Odsłona zakończyła się wygraną gospodarzy 25:22.

Po porażce w drugim secie goście zabrali się do solidnej pracy w kolejnym. Stal zapunktowała na 3;1, 7:5, 11:7, 13:9. Tomasz Kuś i spółka nie poddawali się, zdołali wyrównać (14:14). Riposta gości była natychmiastowa: 17:14, 20:15, 22:17, 23:20. Przyjezdni zwyciężyli 25:20 i w setach Avia prowadziła już tylko 2:1.

Spadkowicz z PlusLigi „poczuł krew”. Doskonale znany w Świdniku były gracz Avii, Kamil Kosiba i spółka od początku czwartego seta wygrywali, tym razem 3:1, 7:3, 10:7. Wypracowane kilka punktów przewagi utrzymywało się do końca.

Gospodarze próbowali gonić przeciwnika ale nie było to łatwe zadanie. Zbliżyli się na 10:12 ale rywale ponownie szybko odjechali: 15:11, 18:13, 19:14, 20:15, 22:16, 24:17. Ten set zakończył się zwycięstwem ekipy z Nysy 25:17.

O wyłonieniu zwycięzcy decydował tie-break. Wiadomo już było, że każda z drużyn w sobotni wieczór zdobędzie co najmniej punkt. W piątej odsłonie od początku mocno zaczęli zawodnicy trenera Jakuba Guza (3:0). Natychmiast zareagował szkoleniowiec przyjezdnych Mark Lebedew, który poprosił o przerwę w grze.

Uwagi swojego opiekuna siatkarze Stali wzięli sobie mocno do serca i w jednym ustawieniu zdobyli siedem punktów z rzędu obejmując prowadzenie 7:3. To był cios po którym świdniczanie już się nie podnieśli. 

Avia próbowała jeszcze odrobić straty ale nie było to łatwe. Miejscowi przegrywali 6:9, 7:11, 8:13. Ostatecznie ulegli 9:15, a w meczu 2:3. MVP wybrany został Dominik Depowski, przyjmujący Stali.

PZL Leonardo Avia Świdnik - Stal Nysa 2:3 (25:21, 25:22, 20:25, 17:25, 9:13)

PZL Leonardo Avia: Ociepski (11), Machowicz (8), Pigłowski (5), Sokołowski (19), Gwardiak (9), Kryński (11), Kuś (libero) oraz Hajbowicz (libero), Orlicz, Borkowski, Rykała.

Stal: Mordyl (2), Mouchlias (13), Truhtchev (4), Rajner, Szczurek (2), Kosiba (18), Kowalski (libero) oraz Musiał (8), Putkowski (9), Kramczyński (8), Depowski (17), Pawlun.

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama