Po raz kolejny działo się w Lublinie. Pierwszy set padł łupem Wilfredo Leona i jego kolegów - na przewagi 30:28. W dwóch kolejnych triumfowali jednak rywale, więc zanosiło się na kolejną stratę punktów i niespodziankę.
Na szczęście miejscowi uratowali dwa "oczka". Najpierw doprowadzili do wyrównania po skromnej wygranej 25:23. A następnie uporali się z rywalem w tie-breaku 15:11.














Komentarze