Ten mieszkaniec powiatu puławskiego latami drwił z przepisów o ruchu drogowym. Pił i jeździł, więc sąd w przeszłości nałożył na niego dożytowni zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych. 48-latek, Jacek P. tylko wzruszył ramionami. Gdy kilka miesięcy temu znów zatrzymała go policja, podczas kontroli podał się za swojego brata składając fałszywy podpis.
Sprawa wyszła na jaw więc Prokuratura Rejonowa w Puławach wysłała do niego wezwanie w celu złożenia wyjaśnień. Nie odpowiedział. Śledczy powtórzyli swoje zaproszenie, ale tym razem również nie doczekali się wizyty. W związku z tym prokurator wydał policji nakaz przymusowego doprowadzenia mężczyzny, ale to również nie poskutkowało.
Przełom nastąpił przypadkiem, w ostatnią niedzielę, 8 marca. W gminie Janowiec kierowca opla jechał w sposób wskazujący na spożycie alkoholu. Gdy zatrzymał go policyjny patrol, okazało się, że za kierownicą siedzi Jacek P. I ma blisko dwa promile w organizmie.
Mężczyzna trafił do aresztu, a gdy wytrzeźwiał został przesłuchany. Usłyszał trzy zarzuty, dwa dotyczące kierowania po alkoholu, jeden - za podszywanie się za brata i składanie fałszywych podpisów w dokumentach. Sąd aresztował go na trzy miesiące. Będzie odpowiadał w warunkach recydywy co oznacza, że teraz grozi mu do 8 lat więzienia.














Komentarze