Trudno oprzeć się wrażeniu, że część osób traktuje wspólną przestrzeń jak wygodny, niczyj śmietnik. Rozrzucone butelki, opakowania po jedzeniu czy foliowe torby nie pojawiły się przecież same. Za ten wszechobecny bałagan odpowiadają ludzie, którzy w taki sposób „porządkują” swoje otoczenie. Nasuwa się przy tym pytanie: czy w podobny sposób dbają także o własne domy i mieszkania?
Jeszcze poważniejszym problemem jest nielegalne pozbywanie się odpadów wielkogabarytowych, do których należą m.in. zużyte opony. Zgodnie z przepisami powinny być one oddawane do punktów zbiórki odpadów lub warsztatów wulkanizacyjnych, niestety nie wszyscy stosują się do tych zasad. Przykładem może być sytuacja przy ulicy Józefa Mackiewicza, na wysokości budynku 17B, gdzie pod osłoną nocy ktoś wyrzucił kilkanaście zużytych opon samochodowych. Co więcej, nie jest to pierwszy taki przypadek w tym miejscu – kilkanaście innych opon leży tam już od kilku lat.

Fot. Czytelnik
Najłatwiej zauważyć je wczesną wiosną, gdy roślinność jeszcze nie zdążyła się rozwinąć. Później bujna zieleń skutecznie maskuje ten niechlubny widok aż do kolejnego roku. W praktyce oznacza to, że nielegalne wysypisko pozostaje w terenie przez długi czas, stopniowo niszcząc i zanieczyszczając środowisko.
Z jednej strony ważne jest nagłośnienie problemu i przypomnienie mieszkańcom, jakie konsekwencje prawne grożą za porzucanie odpadów w miejscach do tego nieprzeznaczonych. Z drugiej strony warto podjąć działania, które doprowadzą do uprzątnięcia takich nielegalnych składowisk. Wskazane powyżej miejsce jest tylko jednym z przykładów, ale z pewnością nie jedynym.
Być może nie jest to temat, który trafia na pierwsze strony gazet jako spektakularna sprawa kryminalna. Dotyczy jednak jakości życia nas wszystkich oraz wyglądu najbliższego otoczenia, w którym mieszkamy. A za to, jak wygląda nasza wspólna przestrzeń, w ostatecznym rozrachunku odpowiadamy wszyscy.
Nasz czytelnik, Pan Jarosław, mieszkaniec ul. Mickiewicza
Dziękujemy za sygnał. Zajmiemy się sprawa.














Komentarze