Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Łukasz Gieresz (Hetman Zamość): Na początku daliśmy się zaskoczyć Lubliniance

Rozmowa z Łukaszem Giereszem, trenerem Hetmana Zamość
Łukasz Gieresz (Hetman Zamość): Na początku daliśmy się zaskoczyć Lubliniance
Łukasz Gieresz cieszył się w sobotę ze zwycięstwa na trudnym terenie

Autor: DW

• Były małe problemy, zwłaszcza na początku spotkania, ale jednak wygraliście z Lublinianką 3:1... 

– Niby wszystko wiedzieliśmy na temat rywali, a także tego, jaki jest stan murawy w Lublinie. Dużo rozmawialiśmy z chłopakami i przygotowywaliśmy zespół, że to będzie zupełnie inny mecz, a jednak daliśmy się zaskoczyć. Adaptacja trwała dosyć długo.

• Kilka razy było słychać z waszej ławki coś w stylu „budźcie się, bo zaraz nas obudzą”... 

– Były takie komunikaty, bo czuliśmy, że to nie jest to. Mimo tego, że podeszliśmy dobrze do tego spotkania pod względem mentalnym. Niestety, nie da się wszystkiego przewidzieć, żeby drużyna dobrze funkcjonowała. Swoje zrobiły też zmiany strukturalne. Przeciwnik miał swój plan, a praca sztabu pozwoliła nam na dobrą analizę. Dzięki temu w jakiś sposób ułożyliśmy sobie grę. Tak od 30 minuty wyglądała już lepiej. Ktoś może to podpiąć pod przyjazd kibiców, ale od tego momentu zaczęło nam się faktycznie układać. Przerwa była u nas dosyć spokojna, bardzo merytoryczna. Te korekty wprowadzone wcześniej zadziałały i bardzo się cieszymy, że udało się zwyciężyć na trudnym terenie.

• Powiedziałbym, że kluczowa była zmiana Dawida Gierały, który miał swój udział przy wszystkich bramkach dla Hetmana... 

– Czekaliśmy na niego. Mamy rywalizację, jak na te warunki dosyć dużą. Dawid pokazał to, co pokazuje od dłuższego czasu. Mam nadzieję, że to będzie dla niego przełomowy moment, bo to naprawdę niezły zawodnik.

• W odpowiednim momencie swoje zrobił też Dominik Skiba. Gol na 0:1 to może nie była bramka z niczego, ale jednak to nie była stuprocentowa sytuacja, raczej bardzo trudna...

– To właśnie taka bramka Dominika. W tym jest najlepszy, znalazł się tam, gdzie trzeba. Dobrze, że go mamy, świetnie się zachował. W pierwszej połowie miał swoje sytuacje, ale nie udało się ich wykorzystać. W drugiej było już inaczej. Też mam satysfakcję, bo mamy mały zakładzik, a Dominik go wygrał.

• Pół żartem pół serio zapytam czy martwi strata bramki po raz pierwszy od 20 września? 

– To musiało kiedyś nastąpić. Wiadomo, jaki jest nasz cel: przede wszystkim wygrywać. Dzisiaj się trafiło, że Dominik Skiba został bohaterem spotkania i strzelał na obie bramki. Szkoda, że ta passa została przerwana, ale ważne, że w wygranym meczu i nie będziemy mocno rozpaczać z tego powodu.

• Macie za sobą nietypowy początek rundy, bo cztery pierwsze mecze graliście u siebie. Ten piąty w Lublinie. Z tego również mogły wynikać problemy na początku? 

– Jak widać, mocno trudno było się przestawić. Przeanalizowaliśmy Lubliniankę, a mimo to było dużo apatii z naszej strony. Fajnie, że odpowiednio zareagowaliśmy i że zaczęliśmy grać swoje. Dzięki temu punkty pojechały do Zamościa.

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama