Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama Juwenalia Politechniki Lubelskiej 2026 | Lublin | bilety na eBilet.pl

We wtorek w Lublinie rozpoczyna się batalia o mistrzostwo Polski

Karol Kowalewski dokonał w Lublinie rzeczy niesamowitej. W ciągu kilkunastu miesięcy stworzył zespół, który jest wielkim faworytem do zdobycia mistrzostwa Polski. Zrobił to w sposób przemyślany i bardzo precyzyjny.
We wtorek w Lublinie rozpoczyna się batalia o mistrzostwo Polski
Takich reakcji w trakcie finałowej rywalizacji kibice chcą jak najwięcej

Autor: Elbrus Studio/AZS UMCS Lublin

Jego pomysłem na ten sezon była dominacja w strefie podkoszowej. Budowę tej przestrzeni rozpoczął od zatrudnienia Markeishy Gatling. Amerykanka przyjechała do Lublina nieco ociężała i bez formy. Z każdym kolejnym treningiem jednak wyglądała lepiej i stała się czołową środkową Orlen Basket Ligi. Ma pewne problemy fizyczne, co skutkuje tym, że źle znosi granie dzień po dniu. Widać to w fazie play-off, kiedy w drugich meczach danej serii grała słabo – z Wisłą Kraków nie była w stanie ani razu trafić do kosza, a ze Ślęzą zdobyła ledwie 2 pkt. A trzeba zaznaczyć, że w obu przypadkach dzień wcześniej miała genialne występy. Na szczęście w zespole są jeszcze Dragana Stanković i Kamila Borkowska, które potrafią zastąpić Amerykankę, a przy okazji zaoferować drużynie coś nowego. Obie są zdecydowanie bardziej mobilne, a Borkowska przy okazji potrafi zagrozić rzutem z dystansu. W tym elemencie poczyniła olbrzymie problemy, co jest wynikiem współpracy z drugim trenerem LOTTO AZS UMCS, Wojciechem Eljaszem-Radzikowskim.

Na obwodzie Karol Kowalewski również stworzył zespół, który potrafi sobie dobrze radzić. Szkoleniowiec reprezentacji Polski lubi zawodniczki broniące agresywnie. Takimi są przecież Aleksandra Wojtala i Klaudia Wnorowska. A przecież w tym wszystkim jest jeszcze niezła defensorka i świetna snajperka, Dominika Ullmann. 20-latka ma olbrzymi talent rzutowy chociaż brakuje jej jeszcze regularności. Najlepszy mecz w tym sezonie rozegrała niedawno, w drugim spotkaniu play-off ze Ślęzą, kiedy trafiła 6 „trójek”.

Całość spinają Robbi Ryan oraz Brooque Williams. Obie są bardzo pewne, chociaż mocno się od siebie różnią. Williams jest bardziej stateczna i opanowana. Ryan z kolei lubi szukać punktów, ale też genialnie podaje. W przypadku Ryan trzeba tez pamiętać, że jest to serce defensywy – 1,5 przechwytu na mecz to najlepszy wynik z obecnej kadry LOTTO AZS UMCS.

Karolowi Kowalewskiemu trzeba też oddać, że, o ile to możliwe, to stara się dać szansę miejscowej młodzieży. Do kadry drużyny włączono młodziutkie Wiktorię Kaczmarek i Nikolę Pogorzelską. Obie grają przysłowiowe „ogony”, ale do swojego CV będą mogły dodać medal mistrzostw Polski.

Czy złoty? Na pewno LOTTO AZS UMCS jest wyraźnym faworytem rywalizacji z Eneą AZS Politechnika Poznań. Wszak zespół z Wielkopolski półfinałową pięciomeczową batalię z KSSSE Enea AJP Gorzów Wielkopolski skończył dopiero w sobotę. Do tego jeszcze w ciągu dwóch wolnych dni od grania musiał się zregenerować i pokonać niemałą odległość pomiędzy Poznaniem, a Lublinem.

Można więc spodziewać się, że poznanianki zaczną lekko zmęczone. Z drugiej strony jednak jest to finał mistrzostw Polski, dla wielu zawodniczek Politechniki jest to być może jedyna okazja na wywalczenie takiego tytułu. Liderkami przeciwniczek są Jovana Popović i Jessika Carter. Pierwsza to Serbka, która w przeszłości reprezentowała barwy klubu z Lublina. Popović to znakomita specjalistka od rzutów trzypunktowych. Z kolei Carter to podkoszowa, która jednak warunkami fizycznymi zdecydowanie odbiega od Gatling. Imponuje za to regularnością i przygotowaniem fizycznym.

Innym ciekawym wątkiem finału jest postać trenera Enei AZS Politechnika Poznań. Jest nim Wojciech Szawarski. To rodowity lublinianin, który w końcówce XX w. zachwycał kibiców grą dla lubelskiego AZS. W obliczu kryzysu lubelskiej koszykówki poszedł szukać szczęścia w kraju, a jego drugim domem stał się Ostrów Wielkopolski. Barwy miejscowej Stali reprezentował przez wiele lat stając się legendą tego klubu. Później związał się głównie z koszykówką kobiecą, a zaczynał w... Ostrovii Ostrów Wielkopolski. Dostał szansę w AZS UMCS Lublin, gdzie pracował w latach 2017-2019. Od 2022 r. jego trenerskim domem jest Poznań, bo właśnie tak długo już prowadzi Eneę AZS Politechnika Poznań.

Gra w tej fazie Orlen Basket Ligi toczy się do trzech wygranych spotkań. Wtorkowy mecz w hali MOSiR im. Zdzisława Niedzieli rozpocznie się o godz. 18. Bezpośrednią transmisję z tej rywalizacji przeprowadzi TVP Sport, a relacja będzie dostępna na stronie internetowej publicznego nadawcy.


Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama