Do dramatycznej sytuacji doszło w 2020 roku podczas długotrwałych i intensywnych opadów deszczu. W jednym z gniazd w miejscowości Zastawki woda zaczęła gromadzić się do tego stopnia, że przebywające w nim pisklęta były zagrożone utonięciem i wychłodzeniem.
- Konieczna była natychmiastowa interwencja - wspominają uczestnicy akcji. Młode bociany zostały wyjęte z gniazda, a przegniłą, nasiąkniętą wyściółkę usunięto i zastąpiono nową.
W trakcie działań okazało się, że jedno z trzech piskląt jest wyraźnie słabsze i mniejsze od pozostałych. Jego szanse na przeżycie były niewielkie. Zapadła decyzja o przewiezieniu go do ośrodka rehabilitacji w Kozubszczyźnie "Szansa dla Bociana", gdzie trafił pod opiekę specjalistów.
Tam został ręcznie odchowany razem z innymi bocianami wymagającymi pomocy. Otrzymał imię Sabcio - nadane przez internautów śledzących jego losy. W połowie sierpnia, gdy był już gotowy do samodzielnego życia, odleciał wraz z innymi ptakami na zimowiska.
Przez lata nie było wiadomo, co się z nim dzieje. Aż do teraz.
Niedawno obrączka Sabcia została po raz pierwszy odczytana w miejscowości Bystrzyca w gminie Wólka, zaledwie 22 kilometry od ośrodka, w którym był wychowywany. Wszystko wskazuje na to, że ptak nie tylko przeżył, ale także osiedlił się w okolicy.
- To dla nas ogromna radość i potwierdzenie, że nasza praca ma sens - mówią osoby zaangażowane w jego ratowanie.
Na razie nie udało się ustalić jego płci, ponieważ miejsce nie jest objęte monitoringiem. Wiadomo jedynie, że gniazduje na terenie wsi Bystrzyca gm. Wólka.
Historia Sabcia to jeden z wielu przykładów, że interwencje podejmowane w przypadku dzikich zwierząt mogą przynieść długofalowe efekty. Dla osób zaangażowanych w pomoc to nie tylko sukces, ale i silna motywacja do dalszych działań.
- Takie chwile pokazują, że warto ratować nawet najsłabsze zwierzęta - zaznaczają.
Eksperci podkreślają, aby zwracać uwagę na "bocianie nogi". Jeżeli widzimy ptaka posiadającego obrączkę, należy zgłosić jej numery do stacji ornitologicznej w Gdańsku za pomocą specjalnego formularza:














Komentarze