Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Unia Żabików prowadziła już 2:0 ale ostatecznie przegrała w Milanowie

W sobotnich meczach 22. kolejki LKS Agrotex Milanów wygrał z Unią Żabików 3:2, a Red Sielczyk bezbramkowo zremisował z ŁKS Łazy.
Unia Żabików prowadziła już 2:0 ale ostatecznie przegrała w Milanowie
Unia Żabików prowadziła już 2:0 w meczu z LKS Agrotex Milanów, a mimo to przegrała 2:3

Autor: Unia Żabików

LKS Agrotex Milanów pokonał Unię Żabików 3:2. Do przerwy był remis 2:2. Gospodarze byli mocno zaskoczeni, kiedy w 11 minucie przegrywali już 0:2. Na listę bramową wpisali się dla przyjezdnych Jacek Cybul i Jakub Wachnik.

- Pierwszą część spotkania goście grali z wiatrem. I to w dużej mierze dzięki temu bardzo szybko strzelili nam dwie bramki. Potrzebowaliśmy trochę czasu aby ochłonąć i zacząć zagrażać bramce rywala - tłumaczy kierownik ekipy z Milanowa Marek Burzec.

Od 25 minuty inicjatywę przejęli gospodarze, którzy zdobyli dwie bramki. Tym samym do przerwy był już remis 2:2.

- Długo nie mogliśmy przebić się przez defensywę gości ale w końcu nam się to udało - cieszy się Burzec.

Niepocieszony był za to szkoleniowiec Unii Artur Dadasiewicz.

- Prowadziliśmy 2:0 i powinniśmy zamknąć ten mecz. Spokojnie powinniśmy strzelić jeszcze dwa, a może i trzy gole. Gdybyśmy prowadzili 4:0 lub 5:0 po pierwszej połowie, to nie przypuszczam, aby rywal w drugiej części strzelił nam cztery bądź pięć bramek i odrobił straty. Mieliśmy okazje na zwycięstwo jednak ich nie wykorzystaliśmy. Jeżeli się tego nie robi, to się przegrywa mecz - mówi szkoleniowiec Unii Żabikow Artur Dadasiewicz.

W końcówce, przy prowadzeniu 3:2, miejscowi mieli jeszcze doskonałą okazję na podwyższenie wyniku. Rzutu karnego nie wykorzystał Karol Kamiński. Jego strzał z 11. metrów obronił golkiper Unii Żabików, Krzysztof Stężała.

- Przy 3:2 sędzia powinien podyktować dla nas rzut karny, który był ewidentny. Nie zrobił tego. Jeśli byśmy wyrównali, niekoniecznie musielibyśmy przegrać - przekonuje trener Dadasiewicz.

- Choć nie było łatwo, to zasłużenie zdobyliśmy trzy punkty. Mieliśmy szansę na wyższy wynik. Ciszymy się ze zwycięstwa - mówi kierownik Burzec.

LKS Agrotex Milanów - Unia Żabików 3:2 (2:2)

Bramki: Ostapiuk (33), Mazurek (45), Romaniuk (z karnego 75) - Cybul (6), J. Wachnik (11). 

W 90 min Karol Kamiński (Milanów) nie wykorzystał rzutu karnego (obronił bramkarz Unii).

LKS Agrotex: Kruczek - Gil, Kolęda (82 K. Kamiński), Pawlak, Zmorzyński, J. Kamiński (70 Krępski), Romaniuk (82 Muchak), Kravchenko (54 Pawlina), Radaszkiewicz (57 Niziołek), Ostapiuk (82 Piętak), Mazurek (70 Abramek).

Żabików: Stężała - B. Wachnik (60 Arent), Kutnik, Kot, Chudzik, Golec, Misiarz, Kozłowski, Pawelec, J. Wachnik (60 Sowa), Cybul.

Walczący o utrzymanie ŁKS Łazy zremisował bezbramkowo z zespołem Red Sielczyk. 

- Wiedziałem, że ŁKS to jest mocna drużyna, zimą dokonali solidnych wzmocnień. Mieliśmy optyczną przewagę, oblegaliśmy rywala, który mądrze bronił się w obrębie pola karnego. Nasz bramkarz Michał Lach uratował nam skórę. Najpierw odbił mocny strzał z około 30 metrów, w następnie tak samo zrobił przy dobitce. Z przebiegu spotkania podział punktów jest sprawiedliwy - podsumowuje szkoleniowiec Red Sielczyk Przemysław Skrodziuk.

- Podchodzimy z szacunkiem do tego punktu. Mieliśmy swoją szansę na strzelenie gola. Najważniejsze, że trzeci raz z rzędu zachowaliśmy czyste konto. Teraz przed nami trzy najważniejsze mecze sezonu, z Sokołem Adamów u siebie, z Unią Krzywda na wyjeździe i z Bizonem Jeleniec przed własną publicznością - tłumaczy trener ŁKS Łazy Piotr Wałachowski.

 

Inny wynik 22. kolejki: Red Sielczyk - ŁKS Łazy 0:0.

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama