Kariera Dominika Małysa w chełmskim MOSiR-ze nabrała tempa, którego nie powstydziliby się najlepsi sprinterzy. Jeszcze w grudniu ubiegłego roku rozpoczął pracę na pół etatu jako specjalista, by już miesiąc później przejąć obowiązki szefa całej jednostki. Oficjalne rozstrzygnięcie konkursu, podpisane 30 kwietnia przez wiceprezydenta Radosława Wnuka, przypieczętowało tę nominację.
Komisja konkursowa nie szczędziła kandydatowi pochwał. W uzasadnieniu czytamy, że Małys zaprezentował się jako osoba opanowana i świetnie przygotowana merytorycznie.
„Kandydat wykazał się bardzo dobrą znajomością przepisów prawa i zagadnień z zakresu działania MOSiR” – podkreślili urzędnicy, wskazując na biegłość w ustawach o samorządzie i kodeksie postępowania administracyjnego.
Misja: Zacieśnianie szeregów
Największe zainteresowanie budzi jednak fakt, że nowy dyrektor wciąż pełni funkcję wiceprezesa Chełmskiego Klubu Sportowego. W kuluarach mówi się o „zacieśnianiu współpracy”, co w praktyce ma pomóc w sprawniejszym zarządzaniu miejską infrastrukturą, z której klub korzysta.
Najważniejszym punktem na mapie drogowej nowego dyrektora jest bez wątpienia Lubelskie Centrum Piłki Nożnej. Projekt obejmujący trzy boiska treningowe oraz nowy stadion piłkarski to inwestycja, która ma szansę zmienić oblicze sportowego Chełma, ale wymaga też twardej ręki w negocjacjach i zarządzaniu.
Nie tylko sport
Choć nazwa jednostki sugeruje skupienie na boisku i bieżni, Dominik Małys przejmuje odpowiedzialność za znacznie szerszy wachlarz miejskich skarbów. Pod jego nadzorem znajdzie się nie tylko Chełmski Ośrodek Informacji Turystycznej, ale również unikatowe w skali kraju Podziemia Kredowe.
Dyrektor MOSiR będzie musiał teraz udowodnić, że potrafi skutecznie łączyć interesy zawodników z potrzebami turystów i mieszkańców. Formalny nabór został zamknięty, jednak prawdziwy sprawdzian dla nowego dyrektora dopiero się zaczyna – środowisko sportowe i mieszkańcy będą uważnie patrzeć mu na ręce, oceniając, czy „unifikacja” MOSiR-u i ChKS-u rzeczywiście przyniesie zapowiadane korzyści.














Komentarze