W sobotę na ławce zabrakło nie tylko kontuzjowanych zawodników, ale także Jurija Szatałowa, który w meczu z Polonią Warszawa zobaczył czerwoną kartkę i został ukarany dyskwalifikacją na dwa ostatnie spotkania w tym sezonie.
Mecz od początku toczył się w dość spokojnym tempie. Łęcznianie skupiali się na uważnej grze w obronie i liczyli na błędy w wykonaniu gości. W 12 minucie w zamieszaniu pod bramką Odry minimalnie niecelnie strzelał Mateusz Hołownia. W odpowiedzi trzy minuty później tuż obok słupka bramki Łukasza Budziłka uderzał Jiri Piroch. W 17 minucie fatalny błąd popełnił bramkarz z Opola i szansę na gola miał Dawid Tkacz, lecz uderzył niecelnie. Niewykorzystana szansa zemściła się w 29 minucie. Po błędzie defensywy Górnika piłka trafiła do Krystiana Palacza, który dośrodkował na głowę Michała Feliksa, a ten trafił do siatki gospodarzy.
Trzy minuty po przerwie miejscowi mogli odpowiedzieć. Filip Szabaciuk posłał dobre podanie do Rafała Wolsztyńskiego, a ten uderzając z dość ostrego kąta nieznacznie spudłował. Później dośrodkowanie Bartosza Biedrzyckiego z rzutu wolnego trafiło w poprzeczkę, a w końcówce goście zadali decydujący cios. W doliczonym czasie gry Szymon Mida wszedł z piłką w pole karne i kompletnie nie atakowany przez nikogo oddał mocny strzał po ziemi. Piłka odbiła się od jednego słupka, a potem drugiego i wpadła do siatki i mecz zakończył się porażką zielono-czarnych 0:2.
Ten wynik sprawił, że Łęcznianie nie mają już żadnych szans na wyprzedzenie 15. w tabeli Stali Mielec i spadają do Betclic II Ligi. W ostatniej kolejce Górnik zagra na wyjeździe z walczącym o miejsce w barażach ŁKS Łódź.
Górnik Łęczna – Odra Opole 0:2 (0:1)
Bramka: Feliks (29), Mida (90+1).
Górnik: Budziłek – Szabaciuk, Hołownia, Gucek, Deja (49 Akhmedov), Kryeziu, Biedrzycki, Nowogoński, Myszor (64 Spacil), Tkacz (64 Paryzek), Wolsztyński.
Odra: Wójcik – Białowąs, Piroch, Milos (76 Kendzia), Palacz, Pochcioł (59 Ramos), Sukiennicki (76 Przybyłko), Tront (59 Perez), Spychała, Feliks, Kobusiński (66 Mida).
Żółte kartki: Hołownia – Kobusiński, Palacz, Spychała.
Sędziował: Grzegorz Kawałko.














Komentarze