Ostatni raz klub z Zamościa grał w III lidze w sezonie 20/21. Zamościanie spadali wówczas z ostatniego miejsca. W 40 meczach ponieśli aż 32 porażki i uzbierali ledwie 14 punktów.
W pierwszej połowie gospodarze nie grali swojej piłki. Stwarzanie sytuacji pod bramką Patryka Rojka przychodziło im z wielkim trudem. Jeden, niezły strzał z dystansu oddał Rodion Serdiuk. Z przodu brakowało jednak pauzującego za kartki Dominika Skiby, a to od razu odbiło się na grze w ataku w wykonaniu podopiecznych trenera Łukasza Gieresza. Janowianka potrafiła za to groźnie zaatakować i na pewno kilka razy napędziła liderowi tabeli stracha.
W 36 minucie po akcji Kamila Posielskiego na prawym skrzydle była szansa na gola. Krystian Mroczek dostał podanie tuż przed bramką, odwrócił się z piłką, ale uderzył prosto w bramkarza.
180 sekund później, praktycznie w jednej akcji goście dwa razy domagali się odgwizdania rzutu karnego. I niespodziewanie, za drugim podejściem sędzia do protestów gości się przychylił. Marcel Myszka doskoczył do Michała Koźlika, ale czy faulował? Arbiter uznał, że tak, więc wskazał na „wapno”. Doskonałej okazji nie zmarnował Kacper Piechniak, co oznaczało, że Janowianka zabrała na przerwę skromne prowadzenie.
Na drugą połowę wyszedł już Daniel Eze i trzeba przyznać, że Nigeryjczyk rozruszał swoją drużynę. W 52 minucie już było po jeden. Najpierw Yaroslav Yampol kiepsko dośrodkował z rzutu rożnego, ale piłka do niego wróciła i dostał szansę na poprawkę. Druga próba była zdecydowanie lepsza, bo piłka wylądowała w siatce. Po drodze chyba musnął ją jeszcze głową Krystian Mroczek.
Niedługo później Hetman miał swój wynik. Myszka zagrał z prawej flanki wzdłuż bramki, a piłka przeszła wszystkich obrońców. Akcję na dalszym słupku zamykał Yampol, który nie miał problemów, żeby wpakować ją do „pustaka”.
W końcówce karnego wywalczył Mroczek, a z jedenastu metrów nie pomylił się Serdiuk. Na koniec pokazał się jeszcze Lucio Ceci, który łatwo zwiódł rywala w polu karnym na najprostszy zwód świata, czyli „zamach” i uderzył do siatki po krótkim rogu.
Po końcowym gwizdku rozpoczęła się feta. Razem z piłkarzami na boisku świętowali kibice.
Hetman Zamość – Janowianka Janów Lubelski 4:1 (0:1)
Bramki: Mroczek (52), Yampol (61), Serdiuk (85-z karnego), Ceci (86) – Piechniak (40-z karnego).
Hetman: Kot – Myszka, Bartoś, Serdiuk, Wołoch (90 Wardęski), Sikora (38 D. Dobromilski), Szczygieł, Yampol (89 Tomasiak), Kosior (46 Eze), Mroczek (90+1 Gierała), Posielski (79 Ceci).
Janowianka: Rojek – Stępniowski, Małek, Koźlik, Sypeń, Mistrzyk, Marotto (66 Piskorski), Souza (74 Głaz), Brillant (89 Myszak), Birut (90+1 Kiszka), Piechniak (63 Perin).

Komentarze