Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Faworyt nie zawiódł. Podlasie Biała Podlaska gorsze od KSZO

Wygrana Chełmianki, remis Hetmana Zamość i do kompletu porażka ostatniego z przedstawicieli województwa lubelskiego w Betclic III lidze. Podlasie Biała Podlaska przegrało z KSZO Ostrowiec Świętokrzyski 0:1. Goście powalczyli jednak z głównym kandydatem do awansu i swojego występu na pewno nie muszą się wstydzić.
Faworyt nie zawiódł. Podlasie Biała Podlaska gorsze od KSZO
Tak padła jedyna bramka w meczu KSZO - Podlasie

Autor: KSZO 1929 Ostrowiec Świętokrzyski/facebook

„Kszoki” to w tym sezonie najpoważniejszy kandydat do awansu. Trener Podlasia Maciej Oleksiuk zapowiadał jednak, że chociaż jego zespół czeka ciężka przeprawa, to piłkarze z Białej Podlaskiej nie boją się nikogo.

I te słowa potwierdziły się w niedzielnym spotkaniu. Goście od początku zawodów musieli mocno pracować w defensywie, ale nie pozwalali rywalom na zbyt wiele. Owszem, miejscowi byli przy piłce i próbowali rozmontować obronę przeciwnika. Brakowało jednak konkretów. Kiedy mijał drugi kwadrans meczu, skrzydłem zaatakował Dmytro Kopytov. Niewiele zabrakło, aby znalazł w polu karnym Dominika Banacha. Po chwili czujność Bartosza Klebaniuka sprawdził Jakub Łukasiewicz, ale były golkiper Pogoni Szczecin był na posterunku. 

Po drugiej stronie boiska niewiele do szczęścia zabrakło Mateuszowi Majewskiemu, który główkował tuż obok bramki rywali. Na koniec było jeszcze niecelne uderzenie Kopytova i to by było na tyle, jeżeli chodzi o pierwszą odsłonę.

Co działo się w drugiej? W pierwsze 10 minut zdecydowanie więcej niż przed przerwą. Niecelnie z dystansu strzelali: Jarosław Lis i Bartosz Snopczyński. Lepiej ustawiony celownik miał Dawid Nojszewski, szkoda tylko, że przymierzył prosto w bramkarza.

W 54 minucie gospodarze wykorzystali szereg błędów defensywy rywala. Konkretnie, zrobił to Snopczyński, który z bliska skierował futbolówkę do siatki. Po chwili powinien mieć na koncie dublet, ale zepsuł doskonałą szansę na drugie trafienie.

W kolejnych minutach jedni i drudzy mogli się pokusić o gole. Nieznacznie pomylił się Sebastian Kobiera. Niedługo później mecz mógł zamknąć Yevgieniy Belych, zabrakło mu jednak zimnej krwi pod bramką Jeża. Bialczanie do końca starali się o wyrównanie, ale w doliczonym czasie gry musieli radzić sobie w dziesiątkę po kontrowersyjnej czerwonej kartce dla Michała Grochowskiego. I ostatecznie musieli się, pogodzić z minimalną porażką.

– Bardzo szkoda, że wracamy z Ostrowca bez choćby jednego punktu. Zagraliśmy dobre spotkanie, byliśmy przygotowani na sposób gry KSZO i dobrze broniliśmy własnego pola karnego. Straciliśmy gola w bardzo prosty sposób i mogliśmy temu zapobiec, tak się jednak nie stało i finalnie przegrywamy 0:1. W najbliższy piątek zrobimy wszystko, żeby mimo niepowodzenia na inaugurację wygrać w pierwszym meczu na własnym stadionie z Hetmanem – mówi Maciej Oleksiuk, trener ekipy z Białej Podlaskiej.

KSZO 1929 Ostrowiec Świętokrzyski – Podlasie Biała Podlaska 1:0 (0:0)

Bramka: Snopczyński (54).

KSZO: Klebaniuk – Morys, Bartosiak, Łazarz, Lis (68 J. Czajkowski), P. Czajkowski, Mydlarz (82 Lisowski), Posłuszny, Leszczyk (68 Indrychowski), Majewski (68 Bełycz), Snopczyski

Podlasie: Jeż – Krawczyk, Bobowski, Nojszewski, Maluga, Andrzejuk (69 Grochowski), Orzechowski, Łukasiewicz (46 Bondar), Banach (85 Dobruk), Kosieradzki, Kopytov (69 Kobiera).

Czerwona kartka: Grochowski (Podlasie, 90+2 min – za faul).

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama