Jak podkreśla dyrektor szpitala Piotr Matej, od początku czerwca placówka jest przedmiotem – jego zdaniem – intensywnej kampanii dezinformacyjnej.
– Wolność słowa i prawo do manifestowania poglądów kończą się tam, gdzie zaczyna się kłamstwo, nienawiść i narażanie dobra pacjentów. Nie możemy dłużej tolerować działań godzących w wizerunek szpitala oraz naszych pracowników – mówi dyrektor.
Szpital oświadcza, że wszystkie procedury medyczne wykonywane są zgodnie z obowiązującym prawem, aktualną wiedzą medyczną oraz zasadami etyki zawodowej. W odniesieniu do zarzutów formułowanych w przestrzeni publicznej placówka przedstawia swoje stanowisko.
Szpital podkreśla, że zabiegi przerwania ciąży wykonywane są wyłącznie w przypadkach przewidzianych ustawą z 7 stycznia 1993 r. o planowaniu rodziny, ochronie płodu ludzkiego i warunkach dopuszczalności przerywania ciąży, gdy istnieje udokumentowane zagrożenie dla życia lub zdrowia kobiety ciężarnej.
Odnosząc się do sprawy dotyczącej przedwczesnego żywego urodzenia dziecka, dyrekcja informuje, że zespół neonatologiczny natychmiast podjął działania resuscytacyjne i ratunkowe, zapewniając noworodkowi pełną opiekę medyczną. Na życzenie matki dziecko zostało ochrzczone. Szpital stanowczo zaprzecza zarzutom, jakoby noworodek został pozostawiony bez pomocy.
Placówka podkreśla również, że nie udostępniła i nie udostępni dokumentacji medycznej ani danych osobowych pacjentki osobom nieuprawnionym. Jak zaznacza dyrekcja, obowiązek zachowania tajemnicy medycznej oraz ochrona prywatności pacjentów wynikają z obowiązujących przepisów prawa. Próby uzyskania dokumentacji w ramach interwencji poselskich lub poprzez organizowanie protestów pod szpitalem uznawane są przez placówkę za działania bezprawne.
Szpital przypomina jednocześnie, że dane statystyczne dotyczące jego działalności są udostępniane w trybie dostępu do informacji publicznej. Zaznacza jednak, że nie zgadza się na wykorzystywanie dostępnych informacji do tworzenia – w jego ocenie – fałszywych narracji prowadzących do zastraszania personelu i pacjentów.
Dyrekcja podkreśla, że patron szpitala, kardynał Stefan Wyszyński, symbolizuje służbę drugiemu człowiekowi, a codzienna praca personelu medycznego polega na ratowaniu zdrowia i życia pacjentów. W ocenie władz placówki organizowanie protestów pod oknami szpitala, używanie nagłośnienia oraz eksponowanie drastycznych materiałów narusza godność pacjentów i utrudnia funkcjonowanie szpitala.
– Deklaruję pełne wsparcie dla całego personelu medycznego. Nie pozwolę, aby specjaliści ratujący życie i zdrowie pacjentów stawali się ofiarami medialnych ataków i manipulacji – podkreśla Piotr Matej.
Szpital poinformował również, że 29 czerwca przekazał odpowiedzi na interwencję poselską posła Witolda Tumanowicza oraz interwencję senatorską senator Magdaleny Biejat w zakresie dopuszczonym przez obowiązujące przepisy prawa.
Stanowisko Fundacji Życie i Rodzina
Fundacja Życie i Rodzina uważa, że oświadczenie Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego w Lublinie nie odnosi się do – jak podkreśla – najważniejszej kwestii, czyli wykonywania w tej placówce zabiegów przerywania ciąży.
Zdaniem Fundacji dzieci poczęte tracą tam życie na podstawie przepisów interpretowanych w sposób budzący poważne wątpliwości prawne. Organizacja wskazuje m.in. na przypadki, w których podstawą do przeprowadzenia zabiegu mają być zaburzenia adaptacyjne u kobiety ciężarnej. Według Fundacji taki stan nie stanowi rzeczywistego zagrożenia dla zdrowia, a kobiety znajdujące się w kryzysie psychicznym powinny otrzymywać specjalistyczną pomoc, a nie być kierowane do przerwania ciąży.
Fundacja podkreśla również, że nie zgadza się z określaniem aborcji jako procedury medycznej. W jej ocenie jest to sposób przedstawiania problemu, który pomija fakt, że – jak twierdzi organizacja – dochodzi do pozbawienia życia dziecka poczętego.
Odnosząc się do informacji szpitala o podjęciu działań resuscytacyjnych wobec dziecka urodzonego żywo po zabiegu, Fundacja ocenia, że jest to postępowanie wewnętrznie sprzeczne. Według Kai Godek najwyższym standardem opieki byłoby umożliwienie dziecku dalszego rozwoju w łonie matki i zapewnienie mu ochrony jeszcze przed narodzeniem.
W stanowisku odniesiono się także do patrona placówki – bł. kard. Stefana Wyszyńskiego. Zdaniem Fundacji powoływanie się na jego dziedzictwo przy jednoczesnym uzasadnianiu wykonywania aborcji pozostaje w sprzeczności z głoszonym przez niego nauczaniem dotyczącym ochrony życia.
Fundacja nie zgadza się również z oceną szpitala dotyczącą organizowanych przez nią publicznych modlitw i prezentowania zdjęć przedstawiających skutki aborcji. Jak podkreśla, są to legalne zgromadzenia publiczne korzystające z ochrony konstytucyjnych wolności obywatelskich, a ich celem jest zwrócenie uwagi na konsekwencje przerywania ciąży.
Zdaniem Fundacji szpital, jako publiczna placówka finansowana z pieniędzy podatników, powinien udzielać informacji dotyczących swojej działalności. Organizacja zaznacza, że domaga się wyłącznie informacji publicznej, danych statystycznych oraz dokumentów w formie zanonimizowanej, zgodnie z obowiązującymi przepisami.
Kaja Godek ocenia ponadto, że część sformułowań zawartych w komunikacie szpitala narusza dobra osobiste jej oraz Fundacji Życie i Rodzina. Dotyczy to m.in. zarzutów dotyczących dezinformacji, manipulacji, szerzenia nienawiści czy prowadzenia nagonki. W jej ocenie placówka nie wskazała konkretnych przykładów wypowiedzi, które miałyby uzasadniać takie zarzuty.
Fundacja kwestionuje również stanowisko szpitala dotyczące interwencji poselskich. Zdaniem Kai Godek działania parlamentarzystów mieszczą się w zakresie ustawowych uprawnień kontrolnych wobec podmiotów publicznych i nie mogą być przedstawiane jako próba wymuszenia informacji.
W ocenie Fundacji oświadczenie Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego w Lublinie koncentruje się na krytyce organizacji i jej przedstawicieli, zamiast odpowiadać na pytania dotyczące wykonywania zabiegów przerywania ciąży. Z tego względu – jak poinformowano – komunikat placówki został przekazany prawnikom Fundacji Życie i Rodzina do analizy pod kątem ewentualnego podjęcia kroków prawnych na drodze cywilnej lub karnej.

Komentarze