Coraz częściej szuka się więc czegoś, co nie skończy w koszu. Jedną z odpowiedzi jest zestaw z regionalnym produktem spożywczym, a miód sprawdza się tu wyjątkowo dobrze. Jest naturalny, praktyczny i ma konkretne pochodzenie, którego masowy gadżet nigdy mieć nie będzie.
Dlaczego zestaw spożywczy zostaje w pamięci dłużej
Rzecz jest prozaiczna. Taki prezent się zużywa i nie zaśmieca. Słoik miodu trafia do kuchni i naprawdę służy: do herbaty, do pieczenia, na śniadanie. Znika w dobry sposób, bo został zjedzony, a nie dlatego, że powędrował do kosza po dwóch tygodniach.
Liczy się też wrażenie w chwili wręczenia. Po zestawie kilku miodów o różnych smakach, wielokwiatowego do herbaty, kremowanego na zimno do smarowania, owocowego na deser, od razu widać, że ktoś złożył go z pomysłem, a nie chwycił pierwsze pudełko z półki. W relacjach biznesowych taki detal mówi o firmie więcej niż niejeden droższy przedmiot z wytłoczonym logotypem.
Regionalny produkt jako argument, nie ozdoba
Miód z konkretnego regionu ma przewagę, której nie kupi się w hurtowni. Pochodzi z miejsca, które da się nazwać. Zestawy przygotowywane na Warmii i Mazurach przez markę Miody Wowka opierają się na własnym miodzie, więc obdarowany dostaje produkt z jednego źródła, a nie zbiór przypadkowych słoików. Dla firmy jest jeszcze jedna korzyść. Do kosza można dołożyć własne logo i dobrać zawartość pod okazję oraz charakter marki.
Ta personalizacja bywa niedoceniana, a wyraźnie zmienia odbiór. Kartka z krótkim podziękowaniem, smaki dobrane pod konkretnego odbiorcę, logo firmy umieszczone dyskretnie na opakowaniu. Z takich drobiazgów powstaje prezent, który wygląda na przygotowany dla jednej osoby, a nie zamówiony hurtem dla trzydziestu naraz. Gotowe firmowe zestawy z miodem można zamówić z własnym brandingiem bezpośrednio u producenta. Przy większych zamówieniach warto ustalić z dostawcą, ile sztuk jest w stanie spersonalizować i w jakim terminie.

Na co zwrócić uwagę przy wyborze
Najpierw skład. Sprawdź, czy w słoiku jest sam miód, bez syropu cukrowego, aromatów i dodatków. To granica między produktem naturalnym a tańszą imitacją, którą łatwo przeoczyć pod ładną etykietą. Dobrym znakiem jest też informacja o pochodzeniu i pasiece podana na słoiku, a nie sama nazwa handlowa.
Potem różnorodność. Kilka smaków w jednym koszu daje więcej radości z rozpakowywania niż trzy identyczne słoiki obok siebie. Zostaje logistyka, kluczowa przy zamówieniach firmowych. Przy większej liczbie zestawów ważne jest, czy da się je spójnie zapakować, oznaczyć i dowieźć na czas. O termin realizacji i sposób personalizacji lepiej zapytać wcześniej, zanim prezenty mają trafić do wielu osób przed konkretną datą.
Na koniec rzecz, o której łatwo zapomnieć poza grudniem. Miód nie jest prezentem sezonowym. Jubileusz firmy, podziękowanie dla kontrahenta, powitanie nowego pracownika, drobny upominek dla stałego klienta sprawdzają się przez cały rok, nie tylko w okresie świątecznym. To prezent, który nie potrzebuje specjalnej okazji, żeby miał sens.

Komentarze