Mający wysokie aspiracje Chełmianka była faworytem sobotniego spotkania i szybko wzięła się do pracy. W 13 minucie na strzał zdecydował się Maksymilian Banaszewski. Piłka odbiła się od poprzeczki, a następnie przekroczyła linię bramkową gości. Mimo protestów piłkarzy przyjezdnych sędziowie uznali gola i gospodarze byli na prowadzeniu. W kolejnych minutach przewagę w posiadaniu piłki posiadali goście, ale nie potrafili jej udokumentować golem wyrównującym.
Zespół trenera Pietrzykowskiego po wyjściu z szatni zadał kolejny cios. W 56 minucie w zamieszaniu w polu karnym Sokoła najlepiej odnalazł się Rafał Jakubowski i trafił na 2:0 ustalając przy tym wynik spotkania.
– Na pewno to zwycięstwo łatwo nie przyszło. Fajny początek w tej pierwszej połowie – kontrola nad meczem i bramka, ale później coś się zacięło. Ewidentnie przeciwnik zepchnął nas na naszą połowę i nie mogliśmy sobie za bardzo z tym poradzić. Poszukaliśmy zmiany ustawienia w drugiej połowie i potem nasza gra wyglądała już naprawdę dobrze, bo w drugiej połowie kontrolowaliśmy to co działo się na boisku. Stworzyliśmy kilka sytuacji, strzeliliśmy drugą bramkę i myślę, że wygraliśmy w pełni zasłużenie – powiedział po meczu Ireneusz Pietrzykowski trener Chełmianki.
Po dwóch rozegranych spotkaniach Chełmianka na ma koncie dwa zwycięstwa. W następnej kolejce zespół trenera Pietrzykowskiego zagra na wyjeździe z Moravią Morawica. Mecz zaplanowano na 15 sierpnia o godzinie 17.
Chełmianka Chełm – Sokół Kolbuszowa Dolna 2:0 (1:0)
Bramki: Banaszewski (13), Jakubowski (56).
Chełmianka: Wilk – P. Cichocki, Jakubowski, Koncewicz-Żyłka (68 Kuzdra), M. Cichocki – Bajonko (46 Kucharczyk), Koziej (46 Maszkowski), Krawczun, Banaszewski – Tomczyk (60 Etoundi), Okoniewski (82 Jabłoński).
Sokół: Kusak – Maj (61 Chwałka), Kapuściński, Khorolskyi, Adamski – Woś (46 Gaj), Wiktor, Marciniec, Wilk (61 Kądziołka), Zych – Matuszewski (84 Bochra).
Sędziował: Gawęcki.


Komentarze