Brawura na wodzie
Pogodny weekend nad Jeziorem Białym w Okunince zgromadził nad wodą tłumy plażowiczów. Niestety, dla jednego z nich letni wypoczynek zmienił się w skrajnie nieodpowiedzialną demonstrację brawury. 32-letni mężczyzna, ignorując wszelkie zasady bezpieczeństwa, wszedł do wody i zaczął płynąć wgłąb Jeziora Białego bez żadnego asekuracyjnego sprzętu.
Na niepokojące zachowanie pływaka natychmiast zareagowali ratownicy strzegący kąpieliska. Mężczyzna głośne wezwania i ostrzeżenia puszczał jednak mimo uszu, konsekwentnie oddalając się od brzegu.
Odmówił pomocy
Gdy sytuacja stała się groźna, ratownicy WOPR zwodowali łódź i natychmiast podpłynęli do mężczyzny. Reakcja pływaka zaskoczyła jednak nawet doświadczonych ratowników – mężczyzna stanowczo odmówił wejścia na pokład łodzi ratunkowej, kontynuując niebezpieczną kąpiel.
Ostatecznie niezbędna okazała się interwencja policji. Dopiero przy asekuracji mundurowych udało się bezpiecznie przetransportować 32-latka na brzeg. Badanie stanu trzeźwości szybko wyjaśniło powód tak irracjonalnego zachowania – mężczyzna miał w organizmie blisko 3 promile alkoholu.
Służby przypominają: polecenia ratownika to nakaz
Co roku alkohol połączony z przecenianiem własnych możliwości stanowi główną przyczynę tragedii nad wodą. Policjanci i ratownicy stanowczo przypominają, że na kąpielisku nie ma miejsca na samowolę.
„Polecenia ratowników wodnych nie są sugestią – mają na celu ochronę zdrowia i życia osób korzystających z kąpieliska. Ignorowanie zakazu wchodzenia do wody, przekraczanie wyznaczonych sfer czy lekceważenie ostrzeżeń ratowników może narazić na niebezpieczeństwo wszystkich wypoczywających. Alkohol zaburza ocenę sytuacji, koordynację ruchową i zdolność szybkiego reagowania” – podkreśla st. asp. Daniela Giza-Pyrzyna z Komendy Powiatowej Policji we Włodawie.
Policja po raz kolejny apeluje do wszystkich wypoczywających nad wodą o rozsądek. Nawet najlepszy pływak po spożyciu alkoholu tracąc panowanie nad ciałem, staje się w wodzie całkowicie bezradny.

Komentarze