Triumf trudnej prawdy i głos publiczności
Festiwalowe produkcje oceniało profesjonalne jury pod przewodnictwem dr. Stanisława Królaka. Główny laur festiwalu i nagrodę dla Najlepszego Filmu otrzymał dokument „Matka wołyńskich sierot” w reżyserii Marii Pisarek, który ujął jurorów dojrzałością narracji i wrażliwością na losy bohaterów.
Statuetka i Nagroda Specjalna Jury trafiły do Wojciecha Szumowskiego za film „Rozproszona zagłada”. Swojego faworyta wyłoniła również zgromadzona na płycie rynku widownia – Nagroda Publiczności przypadła dokumentowi „ZINA widzieć” w reżyserii Grzegorza Styły.
Mistrzowie kadrów i pokłon dla legendy kina
Zamojski festiwal to także miejsce celebracji kunsztu filmowego rzemiosła. Podczas uroczystości nagrodzono także twórców, odpowiedzialnych za wizualny i formalny kształt dzieł. Petro Aleksowski odebrał nagrodę za najlepsze zdjęcia do wyreżyserowanego przez siebie filmu „Siwy amator”. Z kolei Mariusz Marszołek został doceniony nagrodą za najlepszy montaż w obrazie „Symfonia mazurska” (reż. Violetta Rotter-Kozera).
Jury przyznało ponadto wyróżnienie dla obrazu „Portret Ojca” (reż. Jakub Gryzowski, Magdalena Sasal, Wojciech Mandela) oraz pozaregulaminową nagrodę dla dokumentu „Reporterzy wolności” (reż. Krzysztof Ridan).
Wydarzenie stało się także okazją do złożenia hołdu jednemu z najważniejszych twórców polskiego kina. Nagrodę za wybitne zasługi dla polskiej kinematografii historycznej odebrał Maciej Drygas – wybitny reżyser dokumentalny i radiowy, scenarzysta oraz doktor sztuki filmowej.
Jedyne takie wydarzenie w Polsce
Zamojski Festiwal Filmowy „Spotkania z historią” pozostaje jedynym w kraju przeglądem skupionym wyłącznie na najnowszych dokumentach o tematyce historycznej. Za realizację przedsięwzięcia odpowiadają Centrum Kultury Filmowej „Stylowy” w Zamościu, Miasto Zamość oraz Redakcja Audycji Historycznych TVP S.A. przy wsparciu Polskiego Instytutu Sztuki Filmowej. A wydarzenie co roku udowadnia, że opowiadanie o przeszłości językiem nowoczesnego kina wciąż ma ogromną moc poruszania serc widzów.

Komentarze