Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Wielka obława na Lubelszczyźnie. 112 poszukiwanych wpadło w dwa dni

Udawany atak serca w Rzeszowie, poszukiwany, który sam zadzwonił po radiowóz, oraz uciekinier z więzienia ujęty po ponad roku. Lubelska policja przeprowadziła błyskawiczną, dwudniową akcję, w trakcie której w ręce mundurowych wpadło 112 osób ukrywających się przed sprawiedliwością.
Kliknij aby odtworzyć

Zmasowana kontrola w całym województwie

Skoordynowana operacja Wydziału Poszukiwań i Identyfikacji Osób KWP w Lublinie objęła teren całego województwa. W zaledwie 48 godzin policjanci zapukali do ponad 1200 drzwi, sprawdzając wytypowane kryjówki, prywatne mieszkania oraz ponad 80 hosteli i miejsc grupowego zakwaterowania obcokrajowców.

Bilans działań okazał się wyjątkowo owocny. Wśród 112 zatrzymanych osób aż 9 było poszukiwanych listami gończymi. W ręce policji wpadli głównie obywatele Polski, ale także obywatel Ukrainy oraz Nepalu.

Dramat w Rzeszowie i zawał na niby

Do jednej z najciekawszych akcji doszło w Rzeszowie, gdzie kryminalni z Tomaszowa Lubelskiego namierzyli ukrywające się małżeństwo. 43-latka pobierała zaliczki na fikcyjne wnioski o dotacje unijne, doprowadzając poszkodowanych do strat rzędu kilkuset tysięcy złotych. Gdy policjanci wkroczyli do mieszkania, 43-latka spróbowała niecodziennej taktyki.

„Kompletnie zaskoczonych małżonków poszukiwacze zatrzymali w Rzeszowie. Kobieta początkowo symulowała nawet zawał, jednak medycy szybko wykluczyli jej obawy zdrowotne, zezwalając na jej osadzenie” — przekazała nadkom. Anna Kamola, rzeczniczka lubelskiej policji.

Kobieta trafiła za kraty na 11 miesięcy, a w kolejnych toczących się sprawach grozi jej wieloletni wyrok. Jej mąż odpowie za współudział.

Uciekinier z Chełma i zmęczony kradzieżami 30-latek

Swoją kryjówkę stracił także 33-letni uciekinier z więzienia w Chełmie, który w 2023 roku samowolnie oddalił się z pracy poza terenem zakładu. Po ponad roku ukrywania się na Mazowszu wrócił w rodzinne strony, gdzie od razu został namierzony – czeka go pół roku odsiadki.

Do kuriozalnego aktu kapitulacji doszło natomiast w Lublinie. Zmęczony życiem w ukryciu 30-latek poszukiwany za kradzieże sam zadzwonił na numer alarmowy, podał swój adres i oświadczył, że będzie czekał na patrol pod blokiem. Terez czeka go pół roku odosobnienia.

Wszyscy schwytani przebywają już w aresztach i zakładach karnych, a policjanci zapowiadają kolejne, równie skrupulatne naloty.

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama