Jak poinformował w niedzielę w Polsat News rzecznik DORSZ ppłk Jacek Goryszewski, w związku z incydentem ograniczona została część przestrzeni powietrznej na wschód od Lublina, aż do granicy państwa.
– Trwają tam czynności sprawdzające, operuje nasz śmigłowiec – powiedział Goryszewski.
Niezidentyfikowany obiekt został wykryty przez polskie systemy radiolokacyjne. Obecnie wojskowi analizują zapisy radarowe i prowadzą działania mające potwierdzić charakter zarejestrowanego obiektu.
Na tym etapie nie przesądzono, że doszło do rzeczywistego wtargnięcia obiektu w polską przestrzeń powietrzną. Wojsko bierze pod uwagę również inne możliwości. Sprawdzane jest m.in., czy zarejestrowany sygnał nie był efektem zjawisk meteorologicznych lub anomalii.
DORSZ podkreśla, że sytuacja jest na bieżąco monitorowana. Kolejne informacje mają zostać przekazane po zakończeniu weryfikacji i potwierdzeniu wszystkich szczegółów zdarzenia.
Ograniczona przestrzeń powietrzna na wschód od Lublina
Informacja o działaniach wojska ma znaczenie również dla ruchu lotniczego w regionie. Rzecznik prasowy Portu Lotniczego Lublin Piotr Jankowski przekazał PAP, że część przestrzeni powietrznej została zamknięta w niedzielę od godz. 12.45.
Na razie ograniczenia nie wpływają jednak na planowane operacje lotnicze.
– Na razie nie ma to wpływu na planowane operacje lotnicze – zaznaczył Jankowski.
Jak poinformował, z lubelskiego lotniska odleciał samolot do Burgas, którego planowa godzina wylotu przypadała na 12.15. Na godz. 14.30 zaplanowano natomiast przylot samolotu z Warszawy.
DORSZ: sytuacja jest monitorowana
Dowództwo Operacyjne poinformowało również, że w ostatnich godzinach nie zaobserwowano aktywności lotnictwa dalekiego zasięgu Federacji Rosyjskiej związanej z uderzeniami na cele znajdujące się na terytorium Ukrainy.
Wojsko apeluje, aby informacje dotyczące zdarzenia czerpać z oficjalnych komunikatów. Szczegóły incydentu mają być przekazane po zakończeniu czynności sprawdzających.

Komentarze