Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Orlen Oil Motor Lublin jedzie do Torunia. Czy dokona niemożliwego?

Czas na rewanżowy półfinał fazy play-off PGE Ekstraligi. W niedzielę Orlen Oil Motor Lublin chce powalczyć z PRES Grupą Deweloperską Toruń, z którą przegrał na swoim torze różnicą sześciu punktów. Awans do finału wydaje się niemożliwy, a czy „Koziołki” będą w stanie powalczyć na nielubianym obiekcie o honorowe zwycięstwo?
Orlen Oil Motor Lublin jedzie do Torunia. Czy dokona niemożliwego?
Orlen Oil Motor Lublin w niedzielę powalczy z PRES Grupą Deweloperską Toruń na Motoarenie

Autor: Wojciech Szubartowski

Starcia na linii Lublin – Toruń w ostatnich latach wyglądały tak, że na Motoarenie pewne zwycięstwa odnosiły „Anioły”, a przy Alejach Zygmuntowskich zwyciężał Orlen Oil Motor. Na podobny scenariusz kibice liczyli w minioną niedzielę, ale tym razem przyszło im przełknąć gorzką pigułkę. W starciu wicemistrza z mistrzem Polski lepsi w Lublinie okazali się Torunianie wygrywając 48:42. A to sprawiło, że przed meczem rewanżowym tylko prawdziwy kataklizm mógłby im chyba zabrać miejsce w finale PGE Ekstraligi.

– Zwyciężyła drużyna lepsza. Torunianie byli szybsi na startach, nie tracili punktów na dystansie i zasłużenie wygrała. Pierwsza seria zawodów ustawiła mecz. Przegrywaliśmy po niej 10 punktami i nie udało nam się z tego podnieść, mimo że potem mecz miał bardziej wyrównany przebieg. Po 12. biegu wyszliśmy nawet na prowadzenie, ale niestety w całym rozrachunku to rywale wygrali zasłużenie – mówił po porażce w Lublinie Jacek Ziółkowski, menedżer Orlen Oil Motoru. – Teraz nie można myśleć o porażce tylko o tym co zrobić żeby wygrać w rewanżu i jechać. Przed meczem w Grudziądzu także niewielu ekspertów dawało nam szansę na zwycięstwo, a jednak przechyliliśmy szalę na naszą korzyść. Niemniej, sześć punktów straty z własnego toru to jest bardzo dużo – dodał Ziółkowski.

Aby „Koziołki” miały szansę na nawiązanie walki z rywalem na jego torze cała drużyna musi spisywać się dobrze. W Lublinie jedynie Bartosz Zmarzlik zdołał zdobyć dwucyfrową liczbę punktów dla Orlen Oil Motoru zapisując ich na swoje konto 14. Drugim najlepiej punktującym żużlowcem był Mateusz Cierniak (9), a trzecim Kacper Woryna (8). Kolejny raz rozczarowujący występ zaliczył Martin Vaculik (2+1), który po meczu był zresztą przez kibiców niemiłosiernie krytykowany.

Szanse Lublinian na awans do finału PGE Ekstraligi są bardzo małe, ale drużyna powinna zrobić wszystko, by powalczyć o jak najlepszy wynik, choćby w kontekście tego, że czekać ją może jeszcze batalia o brązowy medal (prawdopodobnie z Fogo Unią Leszno).

Początek niedzielnego meczu na Motoarenie w Toruniu zaplanowano na godzinę 19.30. Spotkanie będzie można obejrzeć na antenie Canal+ Sport. Zapraszamy do śledzenia relacji bieg po biegu na dziennikwschodni.pl

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama