Sprawa zaczęła się od rozboju. Pod koniec sierpnia 35-latka miała przebywać w mieszkaniu swojego znajomego, gdzie wraz z innymi osobami spożywała alkohol. W pewnym momencie mężczyzna został zaatakowany i doznał obrażeń. Po wszystkim z mieszkania zniknęły pieniądze oraz telefon komórkowy. Policjanci rozpoczęli ustalanie osób odpowiedzialnych za zdarzenie. W toku czynności okazało się, że na tym podejrzewanej kobiecie lista zarzutów może się nie kończyć.
Cel? Butelki zwrotne
W minionym tygodniu doszło do włamania do metalowego kontenera należącego do OSP. Pojemnik znajdował się przy jednym z międzyrzeckich sklepów i był zamknięty na klucz. Sprawcy uszkodzili zabezpieczenie, by dostać się do środka. Ich łupem padły butelki zwrotne.
Policjanci ustalili, że podobne kradzieże mogły mieć miejsce także w innych punktach na terenie miasta. W sprawie zatrzymano również 32-letniego mężczyznę, któremu przedstawiono zarzut kradzieży z włamaniem.
Zamówiła pizzę. Dostawca odjechał bez pieniędzy
Najbardziej nietypowy z zarzutów dotyczy jednak jednej z międzyrzeckich pizzerii. Pod koniec sierpnia 35-latka miała zamówić pizzę z dostawą. Kiedy dostawca przyjechał z zamówieniem, kobieta miała zacząć szarpać za przekazany jej towar. Ostatecznie zabrała pizzę, ale za nią nie zapłaciła. Policjanci zakwalifikowali to zdarzenie jako kradzież zuchwałą.
35-latka została zatrzymana i trafiła do policyjnego aresztu. Przed weekendem Sąd Rejonowy w Białej Podlaskiej przychylił się do wniosku policji i prokuratury i zastosował wobec niej tymczasowe aresztowanie. To jednak nie koniec sprawy. Funkcjonariusze ustalili również personalia trzeciej osoby, która ma mieć związek z opisanymi zdarzeniami. Podejrzanym za popełnione czyny grozi do 10 lat pozbawienia wolności.

Komentarze