Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Rosyjski dron rozbił się przy granicy Polski. Wiceszef MON: „Wydano rozkaz zestrzelenia”

Rosja w czwartek 17 września zaatakowała cele na zachodzie Ukrainy. Zaledwie kilka kilometrów od granicy z Polską. W całej Lubelszczyźnie zawyły syreny. Wicepremier Władysław Kosiniak-Kamysz poinformował o wzmocnieniu ochrony polskiego nieba. Wiceminister Cezary Tomczyk ujawnił, że wojsko miało rozkaz zestrzelenia obiektu w przypadku naruszenia polskiej przestrzeni powietrznej.
Rosyjski dron rozbił się przy granicy Polski. Wiceszef MON: „Wydano rozkaz zestrzelenia”

Autor: DW/Wikipedia

Rosyjski atak na zachodnią Ukrainę ponownie doprowadził do wzmożonej aktywności polskiego lotnictwa. Mieszkańcy części województw lubelskiego i podkarpackiego otrzymali alert RCB o zagrożeniu atakiem z powietrza. Jeden z rosyjskich dronów uderzył około czterech kilometrów od przejścia granicznego Dorohusk-Jagodzin. Polskie wojsko nie odnotowało naruszenia przestrzeni powietrznej.

Rozkaz zestrzelenia

Wiceminister obrony narodowej Cezary Tomczyk, cytowany przez Polską Agencję Prasową, poinformował, że polskie wojsko było przygotowane na możliwość przekroczenia granicy przez rosyjski obiekt.

- Nie tylko byliśmy gotowi, ale dowódca operacyjny wydał rozkaz do zestrzelenia w przypadku przekroczenia granicy państwa – powiedział wiceszef MON w Sejmie.

Jak wyjaśnił, rozkaz miał formę preautoryzacji. Oznacza to, że w przypadku wykrycia obiektu spełniającego określone warunki pilot nie musi dodatkowo uzyskiwać zgody dowódcy operacyjnego na użycie uzbrojenia. Wiceminister Tomczyk podkreślił jednocześnie znaczenie identyfikacji obiektów. Wojsko korzysta z polski radarów oraz danych przekazywanych przez Ukrainę, Stany Zjednoczone i NATO. Ma to pozwalać na wcześniejsze wykrywanie i identyfikowanie zagrożeń.

Rosja nie ustaje w agresji

Wiceminister Tomczyk odniósł się również do możliwości zwalczania rosyjskich dronów jeszcze nad terytorium Ukrainy. Jak zaznaczył, byłoby to rozwiązanie na innym poziomie niż obrona polskiej przestrzeni powietrznej. Według Tomczyka takie ustalenia mogłyby zostać podjęte tylko na poziomie całego NATO.

Do czwartkowego ataku odniósł się również minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz. Poinformował, że w ostatnich tygodniach zdecydowano o zwiększeniu ochrony polskiego nieba.

- Rosja nie ustaje w agresywnych działaniach. Dziś zaatakowała zaledwie kilka kilometrów od polskiej granicy. Nie doszło do naruszenia naszej przestrzeni powietrznej. Dlatego w ostatnich tygodniach podjąłem decyzję o wzmocnieniu ochrony polskiego nieba: zwiększyliśmy aktywność F-16 i śmigłowców, wzmacniamy systemy obrony powietrznej i szybkiego reagowania - napisał minister obrony narodowej na portalu X.

- Ostatnie tygodnie, a tak naprawdę ostatnie godziny, to, co się dzieje i presja, która jest wywierana przez Federację Rosyjską na państwa NATO, to już nie są pojedyncze akty, wypadki, przypadki, tylko to jest określona strategia Federacji Rosyjskiej, działająca na doprowadzenie do zniszczenia wspólnoty Zachodu. Mamy do czynienia z agresją wobec NATO, z agresją wobec Unii Europejskiej, z agresją wobec Polski, systemową agresją, nie epizodyczną. Sytuacja jest najniebezpieczniejsza. Nie przyszedłem was przestraszyć, nie chcę nikogo straszyć. Chcę raczej uspokajać, ale nie mogę przejść obojętnie, bo później powiecie, że nikt was nie ostrzegał - mówił ponadto Kosiniak-Kamysz w swoim wystąpieniu podczas 6. edycji Forum Miasteczek Polskich.

Do ataku doszło w rejonie zachodniej Ukrainy, w pobliżu Jagodzina i polsko-ukraińskiej granicy. Premier Donald Tusk informował, że w okolicy doszło do silnej eksplozji. Według wstępnych informacji celem mogła być stacja benzynowa. Czwartkowe wydarzenia są kolejnym przypadkiem rosyjskich ataków przeprowadzonych w bezpośredniej bliskości polskiego terytorium. W nocy z soboty na niedzielę dwa rosyjskie drony Geran-5 uderzyły w pobliżu granicy, niedaleko przejścia granicznego w Dorohusku.

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama