Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Premier Tusk mówi o ryzyku dla Polski i Lubelszczyzny. „Mogą wlatywać drony i pociski”

- Istnieje realne ryzyko, że na teren któregoś z państw na wschodniej flance mogą wlatywać drony lub pociski, dokonywać nawet zniszczeń, a oficjalna narracja będzie taka, że jest to całkowity przypadek i że nie ma powodu do odpowiedzi - przestrzega premier Donald Tusk z mównicy Sejmu.
Premier Tusk mówi o ryzyku dla Polski i Lubelszczyzny. „Mogą wlatywać drony i pociski”

Źródło: Sejm

17 września, przed godziną 12.00, mieszkańcy województw lubelskiego i podkarpackiego otrzymali alert RCB o zagrożeniu atakiem z powietrza. Jeden z rosyjskich dronów uderzył około czterech kilometrów od przejścia granicznego Dorohusk-Jagodzin. 

To już kolejny tego typu incydent w lecie 2026 roku. Tylko w ostatnich tygodniach rosyjska rakieta Ch-101 wleciała w polską przestrzeń powietrzną, rozbiła się i utworzyła potężny krater w miejscowości Tarnawa-Kolonia, przy ulicy Kasprowicza w Lublinie wybuchł wielki pożar hali magazynowo-biurowej należącej do zakładu produkcyjnego JFG Composites, który wytwarza części i kompozyty do dronów wykorzystywanych w obronie Ukrainy, jeden z rosyjskich dronów odrzutowych uderzył w stację benzynową w pobliżu przejścia granicznego Dorohusk-Jagodzin, a drugi pocisk uszkodził lokomotywę pociągu towarowego z pustymi cysternami na bocznicy w pobliżu granicy Ukrainy z Polską.

Tusk mówi o realnym ryzyku

Wobec tego wszystkiego głos w Sejmie zabrał premier Donald Tusk.

- Syreny odzywają się coraz częściej przy wschodniej granicy. Są związane z realnym zagrożeniem, ponieważ ataki z użyciem dronów i rakiet są przeprowadzane z niespotykaną częstotliwością. Dzisiaj mieliśmy do czynienia z kolejnym atakiem. Obywatelki i obywatele mają prawo wiedzieć, jakiego scenariusza można się spodziewać na podstawie dostępnych dzisiaj danych. Dlatego chcę przedstawić opinii publicznej najbardziej prawdopodobny scenariusz zdarzeń na następne miesiące. Przed nami trudne egzaminy. Według źródeł późna jesień i zima będą najbardziej krytycznym momentem w dotychczasowej wojnie rosyjsko-ukraińskiej. Rosjanie wprowadzają na masową skalę nowy typ dronów uderzeniowych: drony odrzutowe. Poruszają się z dużo większą prędkością i działają na większych wysokościach, zanim spadną na cel - mówił premier Tusk.

Przestrzegł przed czarnym scenariuszem końca 2026 roku.

- W ocenie wywiadów, w planie rosyjskim są także hybrydowe uderzenia dronami i rakietami na państwa wspierające Ukrainę, w tym Polskę. Istnieje realne ryzyko, że na teren któregoś z państw na wschodniej flance mogą wlatywać drony lub pociski, dokonywać nawet zniszczeń, a oficjalna narracja będzie taka, że jest to całkowity przypadek i że nie ma powodu do odpowiedzi - stwierdził 69-letni polityk.

Premier apeluje o jedność

- Celem Rosji jest osłabienie integralności NATO i przekonanie, że artykuł 5 jest tylko teoretyczny, skoro mamy do czynienia z incydentami. Rosyjski plan powiedzie się, kiedy polityczne zmiany w niektórych państwach europejskich dadzą władzę lub donośny głos tym, którzy pod płaszczem pokoju i pacyfizmu będą nawoływali do pokoju, czyli kapitulacji Ukrainy. Rosja nie jest gotowa do żadnej poważnej rozmowy na temat rozejmu, zawieszenia broni, bez całkowitej kapitulacji Ukrainy. Z punktu widzenia każdego niepodległego państwa warunki Rosji byłyby nie do przyjęcia. Przyjęcie ich warunków oznaczałoby wzrost bezpośredniego zagrożenia dla Polski i państw europejskich - relacjonował premier Polski w Sejmie.

Tusk zaznaczył, że polskie wojsko zintensyfikowało działania przy granicy z Ukrainą.

- Świadomi tego, że zagrożenia będą koncentrowały się przy polskiej granicy, a incydenty naruszenia przestrzeni powietrznej będą zdarzały się przy przejściach granicznych, wzmacniamy infrastrukturę zabezpieczającą funkcjonariuszy Straży Granicznej i żołnierzy. Rozwinęliśmy obronę przeciwlotniczą na sześćiu przejściach granicznych i uzupełniliśmy nasze możliwości o kolejne stanowisko dowodzenia i radiolokacyjne. Wojska inżynieryjne utrzymują siły i środki do wsparcia grup ewakuacyjno-poszukiwawczo-rozpoznawczych. W odwodzie mamy siły 16. Batalionu Remontu Lotnisk na wypadek ataku na infrastrukturę przy granicy. Apeluję do wszystkich bez wyjątku, niezależnie od politycznych barw, aby już nigdy w Polsce nie pojawił się głos, który kwestionowałby lojalność Polski wobec sojuszników. Jako kraj frontowy jesteśmy w sytuacji, kiedy bardziej potrzebujemy gwarancji artykułu 5 niż Portugalia czy inne państwa. Artykuł 5 i sojusznicza lojalność musi stać się naszym markowym znakiem. Wszyscy nasi sojusznicy muszą wiedzieć, że na Polskę można zawsze liczyć, jeśli my nie zostaniemy sami. Przestrzegam, żeby w żadnym wypadku nie uczestniczyć, intencyjne lub nie, w promowaniu treści, na których zależy Rosjanom. Szczucie na Unię Europejską, szczucie na naszych sojuszników, szczucie na Ukraińców jest wykonywaniem strategii rosyjskiej - grzmiał z mównicy premier Tusk.

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama