Reklama
Anna Kamińska
Wiceprezes Lubelskiego Zarządu Okręgu ZNP wczoraj na spotkaniu z prezesami oddziałów 34 podlaskich gmin postanowiła wystosować protest do premiera i marszałka sejmu przeciwko działaniom oszczędnościowym uderzającym w nauczycieli.
- 05.12.2001 19:02
Pochodzi z Radzynia Podlaskiego. Ukończyła bialską AWF oraz studia podyplomowe z zarządzania w warszawskiej WSP. Obecnie jest na V semestrze seminarium doktoranckiego w Instytucie Badań Naukowych MEN. Wcześniej uczyła w LO w Radzyniu Podlaskim i w SP nr 1 w Międzyrzecu. W 1981 r. wstąpiła do ZNP, od 1980 r. była prezesem Okręgu ZNP w Białej Podlaskiej, a od 2000 r. jest wiceprezesem z Lublinie. - Dzięki licznym spotkaniom z parlamentarzystami i utrzymywaniu z nimi dobrych kontaktów interweniowaliśmy skutecznie. Broniliśmy kolegów w sądach pracy, organizowaliśmy kolonie dla dzieci członków związku, prowadziliśmy działalność kulturalną i turystyczną. Mamy więc osiągnięcia. Byliśmy zatem i jesteśmy w czołówce regionów, w których najwięcej nauczycieli należy do ZNP. Wcześniej skupialiśmy ponad 60 procent pracowników oświaty, a obecnie ponad 52. - mówi A. Kamińska. Od dłuższego czasu prowadzi interwencje w gminach Drelów i Milanów, gdzie nie wypłacono waloryzowanych świadczeń dla pracowników oświaty. Obecnie wraz z innymi działaczami ZNP poruszona jest zapowiedziami rządu o zamrożeniu płac nauczycieli, a także złą sytuacją szkół wiejskich. Oburza ja, że już w br. nie było pełnej rewaloryzacji płac nauczycielskich. Mieszkanka Międzyrzeca Podlaskiego. Gra w tenisa stołowego. Przed trzema laty zajęła czwarte miejsce w Mistrzostwach Polski Nauczycieli. Jest kibicem szczypiornistów bialskiego AZS i piłkarzy radzyńskich \"Orląt”. Lubi literaturę piękną, w tym głownie powieści Sapkowskiego. Wysłuchuje też nowych nagrań syna Wojciecha, ucznia III klasy LO, członka kapeli rockowej. Mąż Jerzy jest inżynierem, przedsiębiorcą.
Reklama













Komentarze