Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

W sobotę PGE Start Lublin zagra z King Szczecin. Dla „czerwono-czarnych” to szansa na rozpoczęcie zwycięskiej serii

Humory w obozie PGE Start Lublin wyraźnie się poprawiły. Po słabym początku sezonu, gdzie nie zgadzała się ani gra, ani wyniki, w poprzedniej kolejce nastąpił progres.
W sobotę PGE Start Lublin zagra z King Szczecin. Dla „czerwono-czarnych” to szansa na rozpoczęcie zwycięskiej serii
Courtney Ramey wraca do dobrej dyspozycji

Autor: Materiały prasowe PGE Start Lublin

Widać go było zarówno w postawie zespołu, jak i końcowym rezultacie, bo Start pokonał AMW Arka Gdynia 76:73. Mecz miał niecodzienny przebieg, bo w pierwszej połowie Lublinianie grali jak z nut, a po zmianie stron bronili wypracowanej przewagi. Korzystny wynik udało się dowieźć do końca, a ojcem sukcesu był Courtney Ramey. Amerykanin, który na początku sezonu wyraźnie rozczarowywał, zdobył aż 20 pkt. – Bardzo dobrze weszliśmy w ten mecz. Natomiast druga połowa była dużo słabsza. Było w nas wówczas za mało energii. Było sporo nieprzemyślanych rzutów. Arka to wykorzystała i wróciła do meczu. Zwycięstwo jednak cieszy i ono jest najważniejsze – powiedział Wojciech Kamiński, opiekun PGE Start.

Teraz przed lubelskim zespołem kolejne poważne wyzwanie, bo „czerwono-czarni” zagrają w dalekim Szczecinie. Dla Startu jest to najdalszy wyjazd w sezonie i jednocześnie jeden z najtrudniejszych przeciwników. King od kilku lat zalicza się do krajowej czołówki, a w tym sezonie legitymuje się bilansem 2 zwycięstwa i 1 porażka. Ona została poniesiona w konfrontacji ze Śląskiem Wrocław. Gwiazdą szczecinian jest Mateusz Żołnierewicz. To dość nietypowa sytuacja, bo w polskiej lidze krajowi zawodnicy odgrywają drugoplanowe role. Tymczasem reprezentant kraju w trzech występach średnio zdobywał 17 pkt, a jego eval jest na poziomie 20,7. A kiedy dodamy, że bardzo ważne role odgrywają również inni Polacy – Tomasz Gielo i Mikołaj Witliński, to można stwierdzić, że Start zagra z dość nietypowym zespołem. Warto też wspomnieć o lubelskim wątku, bo w składzie King jest Mateusz Kostrzewski. Doświadczony podkoszowy grał w Lublinie w sezonie 2021/2022. Teraz w Kingu jest już głębokim rezerwowym i na razie przeciętnie w meczu przebywa na boisku przez 11 min.

Sobotni meczu w Szczecinie rozpocznie się o godz. 15. Bezpośrednia transmisja będzie obecna na portalu YouTube.


Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama