O plany dotyczące zimowego lodowiska zapytał w interpelacji radny Konrad Wcisło z klubu radnych prezydenta Krzysztofa Żuka. Chciał wiedzieć, czy Lublin zamierza powtórzyć ubiegłoroczne przedsięwzięcie, a także jakie były jego koszty, przychody i zainteresowanie mieszkańców.
Odpowiedzi udzielił wiceprezydent Tomasz Fulara. Potwierdził, że lodowisko wróci na Plac Litewski. Jego operatorem, podobnie jak przed rokiem, będzie MOSiR „Bystrzyca”. Obiekt ma działać od 4 grudnia 2026 roku do 14 lutego 2027 roku.
Powtórka z rozrywki na lodowisku?
W poprzednim sezonie na Placu Litewskim funkcjonowało lodowisko o wymiarach 20 na 30 metrów. Było dostępne przez siedem dni w tygodniu. Na miejscu można było wypożyczyć łyżwy, kaski i sprzęt do nauki jazdy.
Z danych przedstawionych przez ratusz wynika, że w sezonie 2025/2026 odnotowano 25 045 wejść na lodowisko. Koszty jego organizacji i funkcjonowania wyniosły 356 746,53 złotych netto. Przychody z finansowania zewnętrznego i reklam sięgnęły 282 tysięcy złotych, a ze sprzedaży biletów 116 087,98 złotych netto.
Łączne przychody z tych dwóch źródeł wyniosły więc ponad 398 tysięcy złotych, czyli o około 41,3 tysiąca w polskiej walucie więcej niż wykazane koszty. Nie oznacza to jednak automatycznie takiego zysku z całego przedsięwzięcia. Przedstawione dane nie obejmują bowiem rozliczeń wypożyczalni sprzętu. Wypożyczalnię prowadziła firma będąca właścicielem infrastruktury lodowiska i odpowiadająca za jego obsługę techniczną. MOSiR nie pobierał opłat za wypożyczanie łyżew i nie uzyskiwał z tego tytułu przychodów.
- Wyrażam nadzieję, że również w nadchodzącym sezonie zimowym lodowisko plenerowe na Placu Litewskim będzie cieszyło się dużym zainteresowaniem i ponownie stanie się atrakcją dla mieszkańców i odwiedzających nasze miasto - przekazał w odpowiedzi na interpelację wiceprezydent Fulara.
Lodowisko będzie jednym z elementów zimowej oferty rekreacyjnej centrum Lublina. W poprzednim sezonie towarzyszyło także miejskiemu Festiwalowi Bożego Narodzenia.

Komentarze