Była to już siódma edycja obu konkursów organizowanych przez samorząd województwa lubelskiego. Nagrody przyznano gospodarzom wyróżniającym się jakością produkcji, nowoczesnymi rozwiązaniami i troską o środowisko. Wśród laureatów znaleźli się zarówno producenci żywności ekologicznej, jak i rolnicy prowadzący duże, nowoczesne gospodarstwa.
Tegoroczna gala była jednak nie tylko okazją do wręczenia nagród, ale również do rozmowy o problemach, z którymi mierzy się rolnictwo.
Pomimo tych trudności państwo sobie potraficie doskonale radzić w tym trudnym współczesnym świecie gospodarki rynkowej - mówił Marek Wojciechowski, podkreślając, że jednym z największych atutów lubelskich gospodarstw jest jakość produkcji.
W swoim wystąpieniu zwrócił uwagę na tegoroczną suszę, która dotknęła znaczną część regionu, a także na wyzwania związane z unijną polityką rolną i sytuacją na rynkach międzynarodowych. Podkreślał przy tym, że największą siłą lubelskich gospodarstw pozostaje jakość produkcji.
Od ponad 25 lat bez chemii
Jednym z bohaterów uroczystości był Henryk Wronowski z Brzostówki w powiecie lubartowskim, który zdobył pierwsze miejsce w konkursie "Ekolubelskie 2026".
Jego przygoda z rolnictwem ekologicznym rozpoczęła się w 1999 roku. Wtedy zdecydował się całkowicie zrezygnować z syntetycznych środków ochrony roślin i nawozów sztucznych. Dziś prowadzi rodzinne gospodarstwo, z którego pochodzą ekologiczne kasze, mąki, kiszonki, naturalne soki i przetwory.
Marka "Natura ze Spiżarni" powstała z przekonania, że żywność można produkować w sposób oparty na naturalnych procesach i poszanowaniu środowiska. Jak podkreślano w zaprezentowanym podczas gali filmie, takie gospodarowanie wymaga doświadczenia, wiedzy oraz cierpliwości, ale pozwala tworzyć produkty cenione przez konsumentów poszukujących certyfikowanej żywności ekologicznej.
Wicemarszałek Wojciechowski przypomniał, że w województwie lubelskim funkcjonuje ponad dwa tysiące gospodarstw ekologicznych. Zwrócił również uwagę na wymagające procedury kontrolne i certyfikacyjne, którym podlegają ich właściciele.
Rodzinna manufaktura z orzechową tradycją
Historia Dawida Palusa, zwycięzcy w kategorii producent-przetwórca konkursu "Rolnik z Lubelskiego", pokazuje z kolei, jak tradycyjne gospodarstwo może przekształcić się w nowoczesne przedsięwzięcie.
Wraz z żoną Kamilą rozwija rodzinną uprawę orzechów laskowych w gminie Fajsławice. Pierwsza plantacja powstała już w 1985 roku. Przez kolejne dekady rodzina powiększała areał i inwestowała w nowoczesny sprzęt, aż w 2015 roku zdecydowała się rozpocząć własne przetwórstwo.
Dziś w manufakturze Family Nuts powstają prażone orzechy, masła i kremy orzechowe. Małżeństwo samodzielnie zajmuje się całym procesem - od uprawy i zbiorów po produkcję, pakowanie oraz sprzedaż. Ich wyroby można kupić przez internet i podczas jarmarków w całej Polsce.
To przykład gospodarstwa, w którym rolnicy nie ograniczają się do sprzedaży surowca, ale sami tworzą gotowy produkt i budują własną markę.
Rolnictwo zdobywa internet
Nowoczesne oblicze lubelskiej wsi reprezentuje Karolina Pyda, która zwyciężyła w kategorii produkcja roślinna.
W jej gospodarstwie wykorzystywane są zaawansowane technologie rolnictwa precyzyjnego. Komputery pokładowe sterują dawkowaniem nawozów i opryskami, pozwalając ograniczać zużycie środków produkcji. Gospodarstwo zajmuje się między innymi uprawą zbóż, rzepaku, buraków cukrowych, warzyw oraz truskawek, które zdobyły ogólnopolski tytuł "Truskawkowa Marka Roku 2025".
Karolina Pyda jest jednak znana nie tylko z działalności rolniczej. Aktywnie promuje polską wieś w mediach społecznościowych, gdzie jej materiały osiągają milionowe wyświetlenia. Występuje również w telewizji, pokazując codzienność współczesnego gospodarstwa.
Jako 38-letnia rolniczka, mama i ambasadorka polskiej wsi, wierzę, że nasza praca w zgodzie z naturą buduje silne, zdrowe jutro dla kolejnych pokoleń – mówiła w filmie zaprezentowanym podczas uroczystości.
To właśnie taki wizerunek rolnictwa, nowoczesnego i atrakcyjnego również dla młodego pokolenia, samorząd województwa chce promować.
Rolnictwo to także inwestycje i rozwój
Nagrody trafiły również do przedstawicieli innych specjalizacji. W kategorii produkcja zwierzęca zwyciężył Grzegorz Szurek, prowadzący gospodarstwo specjalizujące się w hodowli bydła mięsnego rasy limousine. Od 2004 roku zwiększył powierzchnię gospodarstwa z 14 do około 45 hektarów, a jego stado liczy obecnie około 60 sztuk bydła.
Z kolei w kategorii ogrodnictwo i sadownictwo pierwsze miejsce zajęło rodzinne gospodarstwo "Nasza Szkółka", które od ponad 30 lat rozwija produkcję roślin ozdobnych.
Podczas gali nagrodzono także innych rolników i producentów, którzy z powodzeniem łączą rozwijanie gospodarstw z działalnością społeczną, edukacyjną i promocją lokalnych produktów.
Widzimy waszą pracę, doceniamy, stawiamy was za wzór - podkreślił Marek Wojciechowski.
Wicemarszałek mówił również o znaczeniu inwestycji w infrastrukturę wiejską, drogi dojazdowe do pól oraz scalanie gruntów. Zaznaczył, że samorząd chce nadal wspierać rozwój lubelskiej wsi i promować rolników, którzy mogą być inspiracją dla kolejnych pokoleń.
Laureatom nagrody wręczyli wicemarszałek Marek Wojciechowski i członek zarządu województwa Marcin Szewczak, w obecności Ewy Szałachwiej, dyrektor Departamentu Rolnictwa i Rozwoju Obszarów Wiejskich Urzędu Marszałkowskiego.
Tegoroczna edycja konkursów pokazała, jak różnorodne jest lubelskie rolnictwo. Obok tradycji coraz większą rolę odgrywają w nim nowe technologie, własne marki produktów i bezpośredni kontakt z konsumentami. Dla wielu gospodarzy rolnictwo przestaje być wyłącznie produkcją żywności - staje się także sposobem na rozwijanie przedsiębiorczości i promocję regionu.


Komentarze